70-latek w szale strzelał do ludzi. ZDJĘCIA

Wczoraj ok. godz. 15, 70-letni Augustyn K. zaczął strzelać do swoich sąsiadów: 53-letniej Grażyny S. i jej 80-letniego ojca.

TYCZYN. Sąsiedzki konflikt przerodził się w krwawą jatkę.

- Usłyszałem huk, wybiegłem na podwórze, patrzę a Augustyn K. strzela do leżącej na trawie zakrwawionej sąsiadki – wspomina roztrzęsiony Antoni Kozek, świadek zdarzenia – Po chwili wybiegł jej 80-letni ojciec i próbował ją bronić, ale K. zaczął strzelać również do niego. Tadeusz W. upadł przed garażem i dostał jeszcze 2 strzały. Potem K. w amoku biegał jeszcze z pistoletem po ulicy i celował do sąsiada jadącego busem.

Takie sceny rodem z filmu gangsterskiego rozegrały się wczoraj ok. godz. 15 w Tyczynie na ul. Wyzwolenia. 70-letni Augustyn K. o mało nie zabił dwójki swoich najbliższych sąsiadów 53-letniej Grażyny S. i jej 80-letniego ojca Tadeusza W. Mierzył do nich z nielegalnie posiadanego pistoletu.

- To coś potwornego, ale obawialiśmy się, że prędzej czy później dojdzie do takiego zdarzenia – mówią przerażeni mieszkańcy ul. Wyzwolenia. – Te rodziny od przeszło 20 lat żyły w konflikcie. Wyzwiska i obelgi były tu na porządku dziennym. Rok temu przeszył szpadlem piersi zięcia Tadeusza W. Poszedł do więzienia, ale wyszedł po 3 miesiącach. Augustyn K. nieraz chodził po ulicy i otwarcie groził, że jeszcze im pokaże. I w końcu pokazał…

Rzeczywiście, jak wynika z relacji świadków wczorajsza strzelanina to kulminacja sąsiedzkiego konfliktu. Augustyn K. wrócił zdenerwowany z rozprawy w sądzie, która toczyła się przeciwko jego sąsiadom.

Poszkodowani Grażyna S. i Tadeusz W. zostali przewiezieni do szpitala na ul. Lwowskiej.

Podkom. Paweł Międlar, rzecznik prasowy podkarpackiej policji:

- Zawiadomieni o zdarzeniu policjanci błyskawicznie zjawili się na miejscu. Mężczyzna oddawał strzały w kierunku kobiety i jej ojca z nielegalnie posiadanej broni palnej. Najprawdopodobniej było to usiłowanie zabójstwa.

ZOBACZ ZDJĘCIA !

pb

do “70-latek w szale strzelał do ludzi. ZDJĘCIA”

  1. Emil

    Znam tego pana ,ktory strzelal!
    Jak sie go nie zaczepialo to on nie zaczepial,ani nic nikomu nie powiedzial.Rowny z niego gosc,a nawet mozna bylo z nim pogadac na rozne tematy.Wogole prawdomowny,powiedzial oczywiscie zawsze co myslal nie lubial ludzi obludnych.
    Konflikt z sasiadami trwal wiele lat,nieraz sie zalil ,ze ma juz tego dosc ,ze chcialbny mieszkac spokojnie!
    Kiedy u niego bylem siedzielismy na lawce i jedna z tych sasiadek wyszla na balkon i z ni z tego ni z owego zacezla go wyzywac.
    Pan A naprawde mial tego dosc.
    Wloczyl sie po sadach z nimi dzwonil na policje ,ale nikt mu nie pomagal.Zwasze twierdzilem ,ze te wyzwiska sa z zazdrosci .
    Jednak zawsze on byl winny wydaje mi sie ,ze sasiedzi mieli wtyki i tyle,a moim zdaniem powinno sie ukarac i jednego i drugiego jak sie wyzywali jakas kara pieniezna!
    Jesli nie bylo sprawiedliwosci on musial ja sam wymierzyc do tego go doprowadzili POPROSTU!

  2. leon

    A te pojazdy na fotkach RP 02551 oraz RZE XA64 to zapewne policji nieoznakowane operacyjne?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.