Dwóch Polaków zginęło. Ofiar może być więcej

Samochodowiec Baltic Ace zatonął w 15 minut. Ma 148 m długości i 25 m szerokości. Jest statkiem przeznaczonym do przewozu np. samochodów, ciężarówek, naczep samochodów ciężarowych, przyczep i wagonów. Fot. PAP

ROTTERDAM. Katastrofa na Morzu Północnym – zderzyły się dwa statki.

U wybrzeży Holandii doszło do kolizji dwóch statków, cypryjskiego kontenerowca Corvus J z samochodowcem pod banderą Bahamów, Baltic Ace. Samochodowiec Baltic Ace zatonął. Czterech marynarzy nie żyje, siedmiu uznaje się za zaginionych, a 13 udało się uratować. Wśród ofiar kolizji jest dwóch Polaków.

6 naszych rodaków udało się uratować, los 3 jest nieznany. Katastrofę na Morzu Północnym spowodował najprawdopodobniej błąd ludzki.

- Z 24-osobowej załogi, 11 osób to byli Polacy – powiedział II sekretarz Ambasady RP w Hadze Janusz Wołosz. Prócz Polaków także Bułgarzy, Ukraińcy i Filipińczycy. Mariusz Lenckowski z Morskiej Agencji Gdynia potwierdził, że wśród załogi Baltic Ace byli Polacy zatrudnieni za pośrednictwem Agencji oraz polski kapitan. – Wszyscy to wykwalifikowani marynarze posiadający wszelkie dokumenty kwalifikacyjne, upoważniające ich do zajmowania odpowiednich stanowisk – wyjaśnił Lenckowski.

- Jeden marynarz znajduje się w szpitalu w Rotterdamie, a pozostali w szpitalach na terytorium Belgii. Niestety los pozostałych jest nieznany – mówi Janusz Wołosz z polskiej ambasady w Hadze. Marynarze, których odnaleziono, są w stanie hipotermii, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

- Polacy przebywający w szpitalu w belgijskiej Ostendzie są w dobrym stanie, a polski kapitan statku Baltic Ace, który zatonął, jest w Veurne na oddziale intensywnej terapii – powiedziała wicekonsul RP w Brukseli.

Z różnych stron
Rzecznik Morskiej Agencji Gdynia, Janusz Łęgowski, poinformował, że Polacy zatrudnieni na pokładzie „Baltic Ace” pochodzą z bardzo różnych regionów kraju, m.in.: z Gdyni, Szczecina, Ustki, Darłowa, Słupska, ale też z Piotrkowa Trybunalskiego i Sieradza.

Według Wołosza, kwestię tego, kto spowodował wypadek i jego szczegółowy przebieg wyjaśni specjalna komisja. – Doszło do katastrofy na morzu, znaczy zderzenia się dwóch statków, ale jaka była przyczyna i kto zawinił – tego nie jestem w stanie powiedzieć – dodał II sekretarz ambasady RP w Hadze.

Trudne warunki pogodowe
Rzecznik straży wybrzeża Peter Verburg powiedział, że część marynarzy znaleziono na tratwach ratunkowych, skąd na ląd zabrały ich śmigłowce. Akcja poszukiwawczo-ratunkowa odbywa się w trudnych warunkach pogodowych.

Rzecznik straży przybrzeżnej przyznaje, że szanse, aby poszukiwane osoby przeżyły, są niewielkie. Warunki na Morzu Północnym są bardzo ciężkie. Wysokie trzymetrowe fale i wiejący silny wiatr utrudniały poszukiwania. Do kolizji doszło na ruchliwym szlaku żeglugowym w odległości od 40 do 50 kilometrów ( ok. 25 mil morskich) od Rotterdamu.

Zatonął w 15 minut
Samochodowiec Baltic Ace, pływający pod banderą Bahamów, zatonął w 15 minut. Corvus J jest poważnie uszkodzony, ale nie grozi mu zatonięcie i cała jego załoga pozostaje na pokładzie. Statek Baltic Ace był wybudowany w 2007 roku. Ma 148 m długości i 25 m szerokości. Jest statkiem przeznaczonym do przewozu np. samochodów , ciężarówek , naczep samochodów ciężarowych, przyczep i wagonów.

Wp.pl/ps

do “Dwóch Polaków zginęło. Ofiar może być więcej”

  1. borjan

    I juz polskie służby podały że polacy beda zabiegać o udział w sledztwie w sprawie tego wypadku A może lepiej niech prowadzenie śledztwa oddadzą ruskim przeciez oni to robia najlepiej .Jedno juz prowadzą …

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.