Dyrektor Leśniewski rozpoczął rządy w szpitalu

Starosta Robert Fila (z prawej) najpierw przedstawił nowego dyrektora dziennikarzom, a po kilku minutach rozmowy zaprowadził Mirosława Leśniewskiego na spotkanie z lekarzami. Fot. Jerzy Mielniczuk

Starosta Robert Fila (z prawej) najpierw przedstawił nowego dyrektora dziennikarzom, a po kilku minutach rozmowy zaprowadził Mirosława Leśniewskiego na spotkanie z lekarzami. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Dostał angaż na 6 lat, w ciągu których ma odmienić szpital. Na początek będzie musiał zawalczyć o SOR i rozstać się z którymś z zastępców.

Mirosław Leśniewski oficjalnie objął dyrektorskie stery w Powiatowym Szpitalu Specjalistycznym. Na początku miesiąca wygrał konkurs, w którym pokonał 9. rywali. Dostał angaż na 6 lat. Zapowiada, że w tym czasie zrobi z zarządzanej przez siebie placówki jedną z najlepszych lecznic w województwie.

Wygrana Leśniewskiego była nie lada niespodzianką. Na polu boju zostali m.in. dotychczas pełniący obowiązki dyrektora i jego zastępca oraz kilku znanych w Stalowej Woli biznesmenów. Kandydatów przesłuchiwali włodarze powiatu i przedstawiciel szpitalnej kadry.

Na początek SOR
Nowy dyrektor nie jest osobą anonimową. Był m.in. dyrektorem w Podkarpackiej Kasie Chorych, a od 2009 do 2011 r. kierował Szpitalem Wojewódzkim w Krośnie. Z funkcji tej został niespodziewanie odwołany przez Zarząd Województwa z powodu „galopującego zadłużenia”. Szpital w Stalowej Woli nie jest w najgorszej kondycji finansowej, ale jego sternik będzie musiał podołać rozpoczętej w ub. roku restrukturyzacji. Powstrzymała ona wygórowane ambicje płacowe zwłaszcza lekarzy, które przez lata ściągały na szpital komorników. Lecznica musi też być cyklicznie przebudowywana, bo wiele oddziałów odbiega od obowiązujących standardów.

Pierwszym poważnym problemem będzie byt Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jeżeli nie zmienią się przepisy, w nowym roku zostanie on zlikwidowany, bo szpital nie ma lądowiska dla helikopterów. Są plany takiego lądowiska i miejsce na dachu nowego pawilonu, ale ani powiat, ani tym bardziej sama lecznica nie mają 6 mln zł na budowę. Mimo to nowy dyrektor jest pełen optymizmu. – Ten szpital ma potencjał i szanse stania się jedną z najlepszych lecznic w regionie, która z chęcią będzie wybierana przez pacjentów – usłyszeli dziennikarze od Mirosława Leśniewskiego.

Zastępcy do redukcji
Przez przeszło rok szpital stalowowolski był zarządzany przez pełniącego obowiązki dyrektora. Poprzedni sternik najpierw długo chorował, przez co nie można mu było wręczyć wypowiedzenia, a potem przebywał na równie długim okresie wypowiedzenia. Obecny nie będzie mógł z tego ostatniego korzystać. Nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy utrzyma trzech zastępców. Na to pytanie odpowiedział za to starosta stalowowolski. – Liczba zastępców na pewno zostanie ograniczona – usłyszeliśmy od starosty Robert Fili.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.