Dyrektorka nadużyła władzy

TARNOBRZEG. Sąd Rejonowy uznał dyrektorkę szkoły winną i skazał na karę grzywny w wysokości 4 tysięcy złotych. Prezydent miasta nie kryje, że chce ją odwołać ze stanowiska

Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu uznał wczoraj Marzenę J.-G., zawieszoną w obowiązkach dyrektorkę Szkoły Podstawowej nr 4 winną przekroczenia uprawnień. Kobieta nie miała prawa zwolnić dyscyplinarnie matematyczki i swym postępowaniem działała na szkodę nauczycielki i szkoły.

Sąd uznał, że oskarżona popełniła przestępstwo polegające na tzw. nadużyciu władzy. W ocenie prokuratora oskarżona popełniła to przestępstwo w ten sposób, że 13 stycznia 2010 działając jako funkcjonariusz publiczny, czyli dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Tarnobrzegu, wbrew przepisom Karty Nauczyciela, rozwiązała umowę o pracę bez wypowiedzenia z nauczycielem mianowanym Jolantą Mudzik, czym działała na szkodę interesu prywatnego pokrzywdzonej.

- W ocenie sądu oskarżona, swoim zachowaniem wypełniła w całości znamiona tego przestępstwa – powiedział sędzia.

Nauczycielce za popełnione przestępstwo groziły nawet 3 lata pozbawienia wolności. Sąd uznał jednak, że ze względu na wcześniejszą niekaralność, wystarczającą karą będzie dla niej kara grzywny w wysokości 4 tysięcy złotych oraz ponad 600 zł kosztów sądowych.

- Oskarżona wiedziała, że zwalniając pokrzywdzoną Jolantę Mudzik, wiedziała, że przekracza uprawniania – powiedział sędzia. – Oskarżona działała bez podstawy prawnej. Zastosowała niewłaściwy tryb rozwiązania umowy. Bo jeśli dyrektorka uważała, że nauczycielka postępuje w sposób nieetyczny, niegodny, uwłaczający randze zawodu nauczyciela, to powinna skierować wniosek na komisję dyscyplinarną istniejącą przy wojewodzie i gdyby komisja potwierdziło to zachowanie, mogłaby zwolnić dyscyplinarnie. Nauczyciela mianowanego nie można zwolnić na podstawie Prawa Pracy, ale Karty Nauczyciela i dyrektorka o tym wiedziała, bo poinformowano ją o tym w kuratorium. Oskarżona poradziła się jednak prawnika i uznała, że on ma rację.

Jolanta Mudzik wygrała już kilka miesięcy temu w Sądzie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sprawę o przywrócenie do pracy. Wczorajsza wygrana potwierdziła zarzut nadużycia władzy dyrektorki.

O komentarz do wyroku poprosiliśmy prezydenta miasta, który w grudniu minionego roku odsunął od obowiązków dyrektorkę szkoły.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że wyrok nie jest prawomocny i na pewno pani dyrektor się od niego odwoła. Moim zdaniem osoba ta nie powinna zarządzać tą placówką, gdyż w kwestiach zasobów ludzkich robi to w sposób niekompetentny. Wierzę, że ta sprawa, która przypomina mi brazylijską telenowelę wreszcie się zakończy i wokół tej zasłużonej dla miasta szkoły w końcu opadną te niepotrzebne emocje.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.