Dyrektorka przedszkola „zawalczyła” o plac zabaw dla maluchów

– Przedszkolaki z „Dwudziestki” mają już nowy sprzęt na placu zabaw. Niedługo pojawią się kolejne atrakcje dla maluchów. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Jedni tylko narzekają, inni działają.

Niektórzy umieją tylko narzekać, że nie ma pieniędzy i nic się nie da zrobić. A inni działają. Na przykład tak, jak Ewa Wywrot, dyrektorka miejskiego Przedszkola nr 20 w Przemyślu przy Słowackiego. Nie ma placu zabaw z prawdziwego zdarzenia przy placówce? Nie ma pieniędzy? To trzeba je zdobyć! I udało się. Pani dyrektor sama siadła do komputera i zaczęła szukać funduszy na piękne i bezpieczne miejsce zabaw dla swoich podopiecznych. Dziś przy przedszkolu już jest na placu zabaw nowy sprzęt, a wkrótce pojawią się kolejne atrakcje.

Przedszkole nr 20 jest ładnie położone. Przytulny budynek na uboczu z dużym zielonym placem. – Od dawna marzyłam, żeby urządzić tu plac zabaw z prawdziwego zdarzenia – przyznaje dyrektorka placówki, Ewa Wywrot. – Nigdy jednak nie starczyło na to pieniędzy. Pracuję już długo, może pomyślę o emeryturze, ale przed nią chciałabym swoim dzieciom zostawić tu piękne i bezpieczne miejsce do zabawy – dodaje. Pani dyrektor uznała, że nie ma co czekać na „mannę z nieba”, czyli na pieniądze z miasta, i postawiła sama „zawalczyć” o plac zabaw dla swych podopiecznych. – Przeszukiwałam Internet, pisałam do różnych prywatnych firm i fundacji – wspomina dyrektorka.

Kto szuka, ten znajdzie
Słowa „szukajcie, a znajdziecie” okazały się najszczerszą prawdą. Fundacja Bankowa Banku PeKaO S.A. im. dr. Mariana Kantona przyznała przedszkolu 2 tys. złotych. – Bardzo się cieszyliśmy – opowiada E. Wywrot. Kolejne 2 tys. złotych podarował „Dwudziestce” prezydent Przemyśla, Robert Choma, który sam uczęszczał kiedyś do tej placówki, a potem tradycję tę podtrzymywały jego dzieci. Rodzice przedszkolaków sami zebrali tysiąc złotych. Z „niczego” zrobił się już ładny grosz i za te pieniądze odnowione zostały ławeczki na zewnątrz, kupiono stolik do zabawy, huśtawki oraz zjeżdżalnię. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a sukces dodaje skrzydeł. Dyrektor E. Wywrot pisała zatem dalej prośby i wnioski. Niedawno otrzymała wspaniały odzew od Fundacji Banku PKO Banku Polskiego, która przyznała 9 tysięcy złotych na kolejne urządzenia na placu zabaw przy przemyskiej „Dwudziestce”.

- Mamy już wizję tego, co można kupić za takie pieniądze dla naszych dzieci – zdradza dyrektorka, dziękując wszystkim, którzy wsparli przedszkole, którym kieruje. A my uważamy, że wypada też podziękować pani dyrektor. Nie tylko za zaangażowanie w interesy jej podopiecznych, ale także za dobry przykład, jaki daje. Pokazuję on, ze można inaczej, niż tylko ponarzekać. A dzieci się cieszą!

Monika Kamińska

do “Dyrektorka przedszkola „zawalczyła” o plac zabaw dla maluchów”

  1. Weronika Z

    Brawa dla tej Pani! Szkoda, że taki osób nie ma więcej. My też niestety musieliśmy się naprosić o nasz plac zabaw na osiedlu, ale na szczęście ostatecznie się udało i firma Freekids mogła zacząć montaż.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.