Dyrektorowi z rzeszowskiego Urzędu Miasta grożą 3 lata więzienia

Zbigniew B., dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Rzeszowa, ma duże kłopoty. Czy trafi do więzienia? Fot. Archiwum

RZESZÓW. Zbigniew B. czuje się niewinny. Śledczy twierdzą, że jest wręcz odwrotnie.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie 31 grudnia skierowała do Sądu Okręgowego w Rzeszowie akt oskarżenia przeciwko Małgorzacie Sz. oskarżonej o popełnienie oszustw na szkodę przedsiębiorców spoza terenu Podkarpacia na łączną kwotę ponad 2 mln zł. Aktem oskarżenia objęto również dyrektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Rzeszowa Zbigniewa B., któremu zarzuca się przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków służbowych  w zakresie nadzorowania remontów szkół oraz dbałości o środki publiczne. O sprawie Super Nowości pisały już w styczniu ubiegłego roku.

Śledczy uznali, że Małgorzata Sz. podjęła się wobec przedsiębiorcy z terenu Wielkopolski pośrednictwa w uzyskaniu zleceń na usługi polegające na czyszczeniu i impregnacji budynków na terenie Rzeszowa, za co miała uzyskać prowizję w wysokości od 4 do 6 złotych za metr elewacji. Następnie Małgorzata Sz. miała złożyć w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta Rzeszowa ofertę nieodpłatnego mycia elewacji szkół do powierzchni 1 tys. metrów kwadratowych jako formy promocji swojego nowego kierunku działalności. Ofertę zaakceptował Zbigniew B., który wydawał następnie dyrektorom kolejnych szkół polecenia wpuszczenia pracowników na teren szkół i umożliwienia im wykonania prac. Sprawa dotyczy ośmiu rzeszowskich szkół i jednego domu kultury.

Zarzuty dla dyrektora
Dlaczego B. dostał zarzuty? Według regulaminu UM w Rzeszowie, Zbigniew B. nie mógł podjąć decyzji w zakresie zawierania umów skutkujących powstaniem finansowych zobowiązań miasta. Przed zawarciem ewentualnej umowy (także darowizny) jej postanowienia powinny zostać zaopiniowane przez Wydział Prawny Urzędu Miasta i głównego księgowego. Według prokuratorów, nie doszło nawet do zawarcia pisemnej umowy z Małgorzatą Sz.

- Wyrażając ustną zgodę na wykonywanie prac na obiektach szkół, Zbigniew B. nie poczynił jakichkolwiek kroków w celu zabezpieczenia majątku szkół podlegających wydziałowi edukacji. Co więcej, pierwsze polecenie dopuszczenia do prac wydał dyrektorowi jednej z rzeszowskich szkół jeszcze przed złożeniem przez Małgorzatę Sz. pisemnej oferty. Później Zbigniew B. wyznaczał kolejne szkoły do objęcia pracami, pomimo wielokrotnego przekroczenia deklarowanej przez Małgorzatę Sz. powierzchni 1 tys. metrów kwadratowych – informuje Jaromir Rybczak, z-ca prokuratora okręgowego w Rzeszowie. W przypadku niektórych szkół czyszczenie i impregnację elewacji przeprowadzono pomimo, iż już zaplanowane były prace związane z ociepleniem budynków i wymianą elewacji na nową.

Z kolei wykonawca usług wystawił na firmę Małgorzaty Sz. faktury, ale zapłaty nie otrzymał. Kobieta między innymi posłużyła się wobec pracownika pokrzywdzonej firmy podrobionym przez siebie poleceniem księgowania, które miało potwierdzać fakt przelania przez Urząd Miasta Rzeszowa na jej rachunek wynagrodzenia z tytułu zrealizowanych usług.

Sz. grozi do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast B. kara do 3 lat pozbawienia wolności. Kobieta częściowo przyznała się do winy, natomiast dyrektor nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.

Grzegorz Anton

do “Dyrektorowi z rzeszowskiego Urzędu Miasta grożą 3 lata więzienia”

  1. guciu

    Skoro wydawał polecenia dyrektorom szkół to trudno uwierzyć, że robił to bezinteresownie ot tak sobie.
    Musiał mieć z tego odpowiednią kasę inaczej by się nie zaangażował on nie jest raczej znany wolontariackich przedsięwzięć, kto gościa bliżej zna ten to wie. Za wszystko musi mieć pieniądze i to dobre.
    Zlecanie na siłę mycia elewacji, które za chwilę mają być docieplane styropianem wygląda co najmniej dziwnie i zastanawiająco. Kto miałby na tym skorzystać, może chodziło mu o to, żeby pracownicy budowlani od remontu elewacji się nie pobrudzili przy wykonywaniu prac !!! Na wszystkim można się dorabiać mało mu wynagrodzenia miejskiego urzędasa to szuka dodatkowych okazji. Jak nie wie co wypada dyrektorowi urzędu to niech wraca do szkoły uczyć polskiego – ma najlepsze kwalifikacje do szkoły wiejskiej, tam sobie poradzi.

  2. Rex

    To znaczy, że dyrektor odpowiada za ustną zgodę? Ta ustna zgoda to nagrana jest? Przez sprawcę, czy prokuraturę? A akt oskarżenia to ustnie został do Sądu złożony?

  3. Ojo

    Głupota prawna(!).
    1) Jeżeli ktoś chce wykonać robotę za darmo w ramach reklamy, to po co umowa?
    2) Na jakie zagrożenie dyrektor naraził majątek szkół?
    3) Bandziory chodzą bezkarnie, a nawet pośredniczka w szfinglu, a dyrektor już ma wyrok(?).
    Głupota ludzka -
    1) więcej logiki w działaniu, a nie doszukiwanie się we wszystkim (u prokuratorów też)
    2) Niektórzy nie mają pojęcia o sprawie, a już węszą układ.

    • Maxiu

      1. Po to szanowny przedmówco, że w przypadku nieporozumień wskazana jest osoba odpowiedzialna i sposób naliczania kar. np. za zniszczoną elewacje.
      2. O właśnie na taką jak powyżej – jaka jest gwarancja (zakres i termin) jeśli nie ma umowy.
      3. Odpowiedzialność za czyny – czytamy ze zrozumieniem „grozi mu”
      4. O tak w działaniu i czytaniu.
      5. No tak, miasto iluminacji i najdłuższych mostów – wygrywanych przez jedna firmę – ja żadnych wątpliwości nie mam.

  4. garda

    Jak znam realia w sprawie urzędów to nic nie dostanie.

  5. ROMAN

    przy tego rodzaju działalności ; urząd/ wykonawca – to zawsze jest układ w jedną lub drugą stronę i taka działalność musi być przejrzysta/ czysta / jasna- jak na talerzyku – wszyscy wszystko widzą – w przeciwnym wypadku jak ruchy są pod stolikiem no to wtedy mamy co mamy – czyli układ.

  6. blokers

    Urząd Miasta i…wszystko wiadomo

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.