Działkowiec żąda 30 tys. zł odszkodowania od władz miasta

- Należy mi się odszkodowanie od miasta za utracony ogródek. Wierzę na sto procent, że dostanę rekompensatę, dlatego wystąpiłem na drogę sądową - powiedział przed rozprawą Edward Wajda, działkowiec z ul. Lwowskiej. Fot. Wit Hadło
– Należy mi się odszkodowanie od miasta za utracony ogródek. Wierzę na sto procent, że dostanę rekompensatę, dlatego wystąpiłem na drogę sądową – powiedział przed rozprawą Edward Wajda, działkowiec z ul. Lwowskiej. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Rozpoczął się proces sądowy jednego z właścicieli ogródków z ul. Lwowskiej, któremu odebrano działkę.

Od 10 do 40 tys. zł odszkodowań od miasta za odebrane ogródki domaga się dwudziestu byłych właścicieli ogródków ze zlikwidowanego Rodzinnego Ogrodu Działkowego Energetyk 1 przy u. Lwowskiej. W czwartek, 5 grudnia, Sąd Rejonowy w Rzeszowie rozpatrywał sprawę pierwszego z nich, Edwarda Wajdy, byłego prezesa tego ogrodu.

We wrześniu działkowcy z ul. Lwowskiej musieli się wyprowadzić z ogródków, bo miasto je im odebrało pod budowę drogi dojazdowej do nowego targowiska. Działkowcy wysłali pisma do urzędu miasta z żądaniem zapłaty za poniesione nakłady na domki i altanki oraz roślinność. Pismo jednak pozostało bez odpowiedzi, dlatego sprawę skierowano do sądu. 20 działkowców starających się o rekompensatę reprezentuje adwokat Rafał Jachim.

– Domagam się od władz miasta wypłaty ponad 30 tysięcy złotych za straty, jakie poniosłem w związku z odebraniem mi ogródka – powiedział Edward Wajda. – Należą mi się one, bo od wielu lat użytkowałem ten teren. Miałem tam altankę, krzewy i rośliny, które zasadziłem. Miasto powinno mi zapewnić teren zastępczy za utracony ogródek i wypłacić odszkodowanie.

Podczas rozprawy sędzia Grzegorz Pliś, przewodniczący składu orzekającego, zapytał pełnomocników obu stron, czy zgadzają się na ugodę. Jednak zarówno Rafał Jachim, adwokat reprezentujący działkowca, jak i Aleksandra Nowak, radca prawny reprezentująca miasto, nie wyrazili zgody na jej zawarcie.

– Polski Związek Działkowców nie miał tytułu prawnego do działek przy ul. Lwowskiej, dlatego działkowcom nie należą się odszkodowania –  wyjaśniała Aleksandra Nowak. – Faktycznie więc nie były to rodzinne ogródki działkowe w rozumieniu ustawy o ogródkach działkowych.

Sędzia Grzegorz Pliś poinformował, że sąd postanowił ustalić wartość sporu, tak żeby nie zaniżać wartości działek. Zamierza też zapoznać się z dokumentami dotyczącymi m.in. decyzji o lokalizacji ogrodu, którą wydano 16 kwietnia 1956 r. oraz deklaracjami członkowskimi działkowców z 15 maja 1998 r. i chce też zapoznać się z kartami rejestracyjnymi członków ogrodu przy ul. Lwowskiej.

Kolejna rozprawa z pozwu Edwarda Wajdy przeciw gminie Rzeszów została wyznaczona na 16 stycznia. W innych terminach sąd rozpatrzy pozwy pozostałych 19 działkowców.

Mariusz Andres

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
RzeszowskiTroll
RzeszowskiTroll
7 lat temu

Mówią, żeby nie oceniać ludzi po wyglądzie ale biała koszula z krawatem otulone szarą, zapinaną bluzą komponującą się z kolorem włosów „nosiciela” mówią o nim wszystko.

Poza tym sądzę tak samo jak moi przedmówcy, że nieroztropnym działkowcom nic się od nas podatników nie należy.

Dziękuję.

Hugo co .... .....
Hugo co .... .....
7 lat temu

Chyba go pogięło . Ja za działkę 5 arów, z domkiem, ogrodzoną, zagospodarowaną z aktem własności w tym roku zapłaciłem 15 tyś. Jest jeszcze jedna do sprzedania, ale nie ogrodzona i kosztuje 13 tyś. Jest to końcówka Rzeszowa, na granicy z Trzebowniskiem. Dojazd od strony Staromieścia i od Lubelskiej. Chyba, że gość miał dach z miedzianej blachy i pozłacane rynny.

tomala
tomala
7 lat temu

Na dzierzawionym nie swoim gruncie glupota jest inwestowanie swoich pieniedzy. Kazdy adwokat to dobrze wie ale po co ma mowic jak za kilka spraw oskubie tego co chce wytaczac procesy. Nie dosc ze nie dostanie 40 tys to jeszcze zaplaci prawnikowi.

x
x
7 lat temu
Reply to  tomala

I tu się grubo mylisz,ten adwokat wynagrodzenie bierze tylko wtedy gdy sprawę wygra.

tomala
tomala
7 lat temu
Reply to  x

To straci tylko czas :) bo pieniadze zobaczy ale tylko w telewizji na reklamach kredytow. Na logike dzierzawisz dzialke u sasiada, sadzisz kilka lat ziemniaki… myslisz postawie tam altanke bo wlasciciel mi nie zabronil a sam nie spytalem. Zreszta czemu mialby zabraniac jak norma i standardem jest uprawa a nie budowa na czyims. I czy gdy prawowity wlasciciel konczy wynajmowac swoja dzialke to ma Ci placic? No sam na spokojnie pomysl. Jak wynajmujesz u kogos pokoj to kladziesz w nieswoim inne panele i zmieniasz okna i parapety? A potem wolasz o zwrot kasy?

x
x
7 lat temu
Reply to  tomala

Wiesz nie tak to wygląda jak to przedstawiasz.Istnienie ogrodów działkowych w Polsce jest regulowane ustawami,każdy ma prawo nabyć taki ogródek i w razie likwidacji zgodnie z ustawami działkowcowi należy się odszkodowanie za poniesione straty.No przecież to logiczne,że nikt nie idzie i nie zajmuje kawałka ziemi jak tu ktoś napisał w Parku Papieskim,tylko w miejscu specjalnie do tego celu wyznaczonym przez Gminę,w tym przypadku przez Radę Miasta Rzeszowa,zazwyczaj były to nieużytki,często wysypiska śmieci jak w tym przypadku.Co do budowy,zabudowy na terenie ogrodów działkowych to również jest to regulowane ustawami wydanymi przez Sejm Polski.Działkowcy nie uprawiali tu jakiejś samowolki,więc nie rozumiem takiego… Czytaj więcej »

monika
monika
7 lat temu
Reply to  tomala

Do – X. Jaka ustawa umozliwia „kazdemu” nabyc dzierzawiony ogrodek od wlasciciela bez jego zgody? W komunie wywlaszczali ale to bylo bezprawie i tak robili komunisci :) Teraz panstwo prawa postepoje z litera prawa. Jak widac wlasciciel czyli miasto jest prawnym wlascicielem i moze ze swoim zrobic co chce, moglby odsprzedac na zasadzie pierwokupu dzierzawcy swoj grunt ale ma na uwadze dobro wspolne (wislokostrada + nowy plac targowy) niz kilka krzakow i dzrzew samolubnej jednostki z postawa roszczeniowa. Rada miasta Rzeszow powinna powolac z tuzim bieglych tak zeby dac nauczke. Zaplaci taki jeden z drugim za bieglych + oplaty procesowe… Czytaj więcej »

Druh
Druh
7 lat temu

„Rozpoczął się proces sądowy jednego z właścicieli ogródków z ul. Lwowskiej, któremu odebrano działkę.”
Czy ten Pan ma akt własności działki? Jeżeli nie to był tylko użytkownikiem działki, a nie właścicielem. Wypełniając deklaracje w 1998r. działkowcy doskonale wiedzieli, że na tym terenie w przyszłości ma powstać droga. Szczyt nieroztropności inwestować pieniądze na nie swoim terenie na którym ma powstać droga. Postawie sobie altankę w parku papieskim wycenie ją na 30 tys. zł i jak miasto ją rozwali to ich pozwę do sądu

Argi
Argi
7 lat temu

Pan sędzia nie mógł się zapoznać z dokumentami przed rozprawą, bo oczywiście nie wiedział jaka sprawę ma prowadzić :) I kolejny miesiąc w plecy i kasa podatników. To jest profesjonalizm po polsku.