Dzieci głosu nie mają i lekarza też

PRZEMYŚL. Szpital nie ma pediatry na dyżurze, ale umowy z drugim szpitalem nie chce

Wczoraj (11 stycznia) na naszych łamach ukazał się artykuł opisujący „walkę” matki o przebadanie jej dwuletniego dziecka w 114 Szpitalu Wojskowym w Przemyślu. Dziecko było zapisane do tamtejszej poradni pediatrycznej, ale około godziny 17.00, kiedy matka pojawiła się tam z nim, pediatry już nie było. Kobieta przez godzinę prosiła o zbadanie swego synka przez lekarza rodzinnego. W końcu się udało, ale dziecko i tak…skierowano do pediatry, do Szpitala Wojewódzkiego, na drugim końcu miasta.

W 114 Szpitalu Wojskowym w Przemyślu nie ma oddziału pediatrycznego. Nie ma zatem żadnego lekarza pediatry, do którego można się zgłosić z dzieckiem po godzinie 18.00 oraz w weekend, czy święto. Często zdarza się też, że w poradni dla dzieci nie ma lekarza grubo przed godziną 18.00, do której, teoretycznie, powinien przyjmować. – Moje dziecko jest tam zapisane i już kilka razy zdarzało się, że byłam w poradni o godzinie na przykład 16., a lekarza już nie było – mówi nasza Czytelniczka. W takiej sytuacji należy zgłosić się z dzieckiem do lekarza rodzinnego. – Tylko, że na ogół lekarz rodzinny kieruje dziecko do pediatry – zauważa mama malucha. A pediatra jest na dyżurze, owszem, ale w Szpitalu Wojewódzkim, na drugim końcu Przemyśla.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.