Dzieci zarażają dzieci

Przeziębione dziecko powinno zostać w domu dopóki całkowicie nie wyzdrowieje. Fot. Autor
Przeziębione dziecko powinno zostać w domu dopóki całkowicie nie wyzdrowieje. Fot. Autor

RZESZÓW. Rodzice powinni mieć świadomość, że posyłając chore dziecko do przedszkola szkodzą nie tylko własnemu maluchowi, ale też całej grupie.

– Moja Ola od dwóch miesięcy z przerwami przebywa w domu zamiast chodzić do przedszkola, a to wszystko dlatego, że jak tylko wyzdrowieje, po kilku dniach znów wraca do domu z gorączką i katarem – mówi Alicja, mama 3-latki. Problem chorujących w przedszkolach dzieci ciągnie się od lat, a nie ma nikogo, kto umiałby go rozwiązać.

W większości przedszkoli jest kilka grup wiekowych, w każdej z nich od 25 do 30 dzieci. Do tego jeszcze dorośli, którzy również przenoszą bakterie. Przy tak dużej grupie o chorobę nietrudno. Zwłaszcza, że do placówek często przychodzą przeziębione dzieci, zamiast zostać w domu i się kurować. Taka sytuacja powoduje, że koło się zamyka. Chore dzieci przychodzą do przedszkola, zarażają inne dzieci, a taka walka z przeziębieniem często trwa aż do wiosny. Dlaczego tak jest?

– Dziecka chorego nie powinno się oddawać do przedszkola – mówi Maria Burek, dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 5 w Łańcucie. – Kiedy widzimy, że dziecko źle się czuję, ma katar lub kaszle, dzwonimy natychmiast po rodzica, żeby je odebrał – dodaje.

Często jednak zapracowani dorośli w obawie przed utratą pracy posyłają nie do końca zdrowe dziecko, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

– Kiedy odprowadzam swojego syna do zerówki, często widzę w szatni rodziców, którzy wycierają swojemu choremu dziecku nos, a na uwagę ze strony innych tłumaczą, że to tylko katar – mówi Anita, mama 5-letniego Krzysia. – Ale z takiego kataru jednego przeziębionego robi się cała grupka chorych dzieci – dodaje.

– Nie możemy żądać od rodziców żadnego zaświadczenia od lekarza, że dziecko jest w pełni zdrowe – mówi Maria Burek. – Rozmawiamy z rodzicami, uświadamiamy im, że muszą być odpowiedzialni, bo taka sytuacja źle wpływa nie tylko na cudze dzieci, ale również na ich własne – dodaje.

Pani dyrektor przyznaje, że teraz człowiek nie jest w stanie się uchronić przed zarażeniem, czy to w pracy, czy w szkole, aż do przedszkola. Maluchy powinny być w 100 proc. zdrowe zanim znów pójdą na zajęcia z rówieśnikami. Cała odpowiedzialność spoczywa w tym wypadku na rodzicach.

Blanka Szlachcińska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments