Dziecko wypadło z 6. piętra. Cudem przeżyło

Dramat rozegrał się przed blokiem nr 3 przy ul Witkacego. 3,5 letni Ksawerek wypadł z balkonu na 6. piętrze. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. 3,5-letni chłopczyk w stanie ciężkim trafił na oddział intensywnej opieki.

- Usłyszałam przerażający krzyk. Wychyliłam się przez balkon i zobaczyłam pod blokiem tłumek gapiów i leżące na chodniku malutkie dziecko – mówi z przejęciem mieszkanka bloku przy ul. Witkacego. – Zbiegłam na dół co sił. Maluch ruszał się, płakał. Ludzie mówili, że z takiego upadku to tylko opatrzność boska mogła wyratować to maleństwo.

Dramat rozegrał się w piątek po godz. 13 przed wieżowcem przy ul Witkacego 3.  Jak mówili nam sąsiedzi, mama małego Ksawerka dopiero co wróciła z nim od lekarza. Gdy kobieta na moment poszła do łazienki, ciekawski malec korzystając z okazji wszedł na balkon, do którego drzwi były otwarte, niebezpiecznie wychylił się przez balkonową barierkę, stracił równowagę i runął jak kamień wprost na chodnik. – To prawdziwy cud. Gdyby chociaż na trawę upadł, to by trochę zamortyzowała upadek, ale tu na twardy beton, takie maleństwo – komentują sąsiedzi rodziny.

- Ta matka zawsze pilnowała małego jak oka w głowie, tyle razy widziałam ich bawiących się na placu zabaw pod blokiem. Z oczu go nie spuszczała. Ale takiego malucha ciężko upilnować, żywe sreberko, wystarczyła chwila nieuwagi i tragedia gotowa – dodają.

Po zaledwie 10 minutach na miejscu wypadku pojawili się ratownicy. Malec w ciężkim stanie trafił na oddział intensywnej opieki medycznej Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – Chłopiec ma uraz głowy i liczne złamania kończyn. Jego stan jest ciężki, ale stabilny – mówi dyrektor Janusz Solarz.

Sprawę tragicznego wypadku bada policja.

Katarzyna Szczyrek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.