Dziewięciu pasażerów przemyskiego autokaru jest w ciężkim stanie

Wtorkowy wypadek polskiego autokaru był szeroko relacjonowany przez miejscowe media (w głębi przewrócony na bok przemyski autobus). Fot. PAP

FRANCJA. Nie wiadomo, czy wśród ofiar są mieszkańcy Podkarpacia.

Do wczorajszego po południa nie zmieniła się liczba ofiar wtorkowej katastrofy polskiego autokaru koło Miluzy we wschodniej Francji. We francuskich szpitalach pozostawało wczoraj 28 rannych Polaków. Dziewięciu z nich było w ciężkim stanie. Nie wiadomo, czy wśród ofiar  są osoby z Podkarpacia. Ani MSZ, ani organizator wyjazdu nie  podają na ten temat informacji ze względu na ochronę danych osobowych.

Francuskie szpitale opuściło do wczoraj  37 osób, z czego 19 zdecydowało się kontynuować podróż po Francji. Pozostali chcieli wrócić do kraju, głównie pociągiem.  Do szpitali trafiły zaraz po wypadku 32 osoby; stan 11 z nich był wtedy ciężki, w tym 5-6 krytyczny. Byli w śpiączce. Najciężej ranne osoby, hospitalizowane m.in. w Miluzie i Colmarze, przeszły operacje. Wczoraj byli nadal w stanie bardzo ciężkim. Do szpitali trafili z poważnymi złamaniami i urazami wewnętrznymi.

Ukraińcy jechali z centralnej  Polski
Bogdan Kurys, dyrektor zarządzający opolskiego biura Sindbad, które organizowało wyjazd , potwierdził Super Nowościom, że wśród 68 pasażerów pechowego autobusu było ok. 30 mieszkańców Podkarpacia. – Nie możemy informować o tym, czy osoby te były wśród ofiar katastrofy, czy są na liście hospitalizowanych  – powiedział  dyr. Kurys.

Wczoraj media podały, że wśród pasażerów było sześciu Ukraińców. Informacje te sprostował dyr. Kurys. – Autokarem jechało 5 Ukraińców i 2 Francuzów. Informacje te podały francuskie służby medyczne.  Nam  nie wolno na ten temat informować, bo jako organizator  nie mamy prawa zaglądać ludziom w paszporty, tylko sprawdzamy, czy pasażer nabył bilet. Posiadanie w porządku wszystkich dokumentów – paszportu, wizy – jest  w interesie danego podróżnego.  Z mojej wiedzy wynika, że Ukraińcy jechali do Francji nie z Przemyśla, tylko  z centralnej Polski.

W nadesłanym przez firmę Sindbad komunikacie czytamy, że pechowy autokar “był autokarem liniowym i jechał z Przemyśla przez miasta na terenie południowej Polski do Słubic, gdzie do tego autokaru dowiezione zostały osoby z terenu północnej i centralnej Polski. W Słubicach około godzin 20.30 załoga autokaru została wymieniona i rozpoczęła trasę ze Słubic do Francji. Po wypadku kierowca prowadzący pojazd został poddany badaniu, badanie wykazało, że był trzeźwy. Wg firmy Sindbad “autokar miał wszelkie wymagane badania techniczne”.

Nieumyślne spowodowanie  śmierci
Kierowca polskiego autokaru  najprawdopodobniej usłyszał wczoraj  zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Jak podała lokalna prefektura, wiele wskazuje na to, że kierowca nie zauważył zjazdu z autostrady, po czym chciał naprawić błąd, gwałtownie hamując; w efekcie prawdopodobnie rozpędzony pojazd utracił równowagę i wywrócił się na pobocze autostrady. Prefektura zaznacza, że jest to tylko hipoteza, która wymaga potwierdzenia.

ps

do “Dziewięciu pasażerów przemyskiego autokaru jest w ciężkim stanie”

  1. BUSOMAT.PL

    Koszmar. Wyrazy współczucia

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.