Dziwne zaginięcie emerytowanej policjantki

Tak wyglądała Michalina Jarzębska kiedy zaginęła. Miała wtedy 59 lat.

ZAKLIKÓW. Znika kobieta, jej samochód, pies, broń gazowa i pieniądze. Nic nie wskazuje na samobójstwo, czy nagły wyjazd.

Michalina Jarzębska miała pochować swojego zmarłego męża, ale niespodziewanie zaginęła w dzień jego śmierci. Co ciekawe zniknął także ich wspólny samochód, którym jednak nigdy nie jeździła. Nie miała nawet prawa jazdy. Z domu zginęły m.in. pieniądze, broń gazowa i pies rzadkiej rasy, który był agresywny i nie dał się zbliżyć nikomu obcemu. Co się wydarzyło feralnej, sobotniej nocy? Do sprawy powrócili ponownie policjanci, bo to jedno z najbardziej tajemniczych zaginięć na Podkarpaciu.

Michalina Jarzębska ze swoim mężem byli emerytowanymi policjantami z Wrocławia. Na emeryturze kupili dom w Zaklikowie, bo urzekł ich nasz region. Mąż pani Michaliny ciężko chorował i w końcu trafił z zapaleniem do szpitala w Stalowej Woli. Zmarł 21 czerwca 1997 roku, w sobotę. Do zaginięcia jego żony doszło w ten sam dzień.

Więcej w Super Nowościach.

Grzegorz Anton

do “Dziwne zaginięcie emerytowanej policjantki”

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.