ECHA PUBLIKACJI: Lekarz siedzi, choć prokurator nie oszukał sądu

W sumie Piotr M. ma postawionych siedem zarzutów korupcyjnych na łączną kwotę 5.6 tys. zł, jeden zaś dotyczy udziału w oszustwie oraz żądania korzyści majątkowych, co zagrożone jest karą od roku do 10-ciu lat pozbawienia wolności.

RZESZÓW. Prokuratura Apelacyjna twierdzi, że zarzuty mec. Aleksandra Bentkowskiego o wprowadzeniu w błąd sądu są nieprawdziwe.

W piątkowym wydaniu Super Nowości za mecenasem Aleksandrem Bentkowskim, obrońcą zatrzymanego za zarzuty korupcyjne dr Piotra M. napisaliśmy. “Prokurator wprowadził w błąd sąd pierwszej instancji sugerując, że do nieuprawnionych korzyści majątkowych należy doliczyć kwoty pobrane od pacjentów w gabinecie prywatnym. To niedopuszczalne. Po za tym “postawiono mu tak nikłe zarzuty, że nie powinno mieć miejsca zastosowanie najsurowszej środka zapobiegawczego jakim jest areszt tymczasowy – mówił mec. Bentkowski.

- Nie jest prawdą jakoby do zastosowania tymczasowego aresztowania wobec Piotra M. – ordynatora Oddziału Chirurgii Szpitala Wojewódzkiego Nr 2 doszło wyniku wprowadzenia Sądu w błąd przez prokuratura. Przesyłając do Sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie prokurator, przekazał również akta sprawy, a zatem całość zebranego materiału dowodowego. Sąd rozpoznający wniosek prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztu decyzję swoją wydał na podstawie wszystkich przeprowadzonych dotychczas dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – mówi Damian Mirecki, Naczelnik Wydziału V Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie. – Chybiona jest teza, jakoby w ogóle możliwym było wprowadzenie sądu w błąd. Orzekając w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania, sąd jest zobowiązany do oceny trafności przyjętej przez prokuratora kwalifikacji prawnej czynu zarzucanego podejrzanemu. We wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania, prokurator nie wskazał, że do kwoty przyjętych przez Piotra M. korzyści majątkowych należy doliczyć kwoty pobrane przez niego od pacjentów w gabinecie prywatnym. Kwoty stanowiące zapłatę za wizyty nie są w żadnym wypadku w tym postępowaniu traktowane jako nienależne korzyści majątkowe – “łapówki”. We wniosku wskazano jedynie, że w ramach śledztwa należy przesłuchać osoby, które były pacjentami gabinetu prywatnego podejrzanego, na okoliczność czy wręczały one “łapówki” w związku z zabiegami, wykonywanymi przez podejrzanego w szpitalu i finansowanymi ze środków publicznych. Bezzasadna jest teza, że notatniki z prywatnej praktyki podejrzanego nie mogą stanowić dowodów w niniejszym postępowaniu przygotowawczym. Obowiązkiem prokuratora jest przeprowadzenie takich dowodów w śledztwie, zaniechanie realizacji tych czynności byłoby niedopełnieniem obowiązku służbowego w zakresie gromadzenia materiału dowodowego.

Nie ważne gdzie wziął, tylko za co

- Dla realizacji znamion przestępstwa łapownictwa biernego, nie ma znaczenia miejsce przyjęcia “łapówki” przez Piotra M. Nie jest istotne czy była ona przyjęta w szpitalu, czy w gabinecie prywatnym, natomiast istotne jest to, że miała ona związek z zabiegiem wykonanym w Szpitalu i tylko takie przypadki objęto zarzutami – mówi prokurator. – Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że areszt tymczasowy może być stosowany tylko wtedy, gdy sąd jest przekonany, że za popełnione czyny wymierzy sprawcy karę bezwzględnego pozbawienia wolności. Podstawą zastosowania tego środka może być również uzasadniona obawa matactwa (art. 258 §1pkt2 k.p.k.). Sąd stosując areszt uznał, że taka przesłanka szczególna zachodzi, bo przebywając na wolności może on wpływać na zeznania świadków, a tym samym bezprawnie utrudniać prowadzone postępowanie.

Stosując powyższy środek zapobiegawczy sąd uznał, że w świetle przedstawionych podejrzanemu zarzutów, orzeczenie surowej kary jest wysoce prawdopodobne, biorąc zwłaszcza pod uwagę wysoki stopień społecznej szkodliwości zarzucanych przestępstw, jak też długi czas ich trwania.

Anna Moraniec

do “ECHA PUBLIKACJI: Lekarz siedzi, choć prokurator nie oszukał sądu”

  1. Andrzej

    Prokurator Mirecki Dopuszcza się wielkiej manipulacjii by chronić dupę swoją i kolegów. Należy wszystkich prokuratorów poddać weryfikacji, by weliminiować miernoty morralne.

  2. Pablo

    Szykują się przecież powoli wybory w szpitalu więc wszystko jasne…W brutalny sposób odsuwa się od koryta konkurencję, a że przy okazji niszczy się komuś karierę to już co innego w końcu straty w ludziach i sprzęcie muszą być.

  3. kika

    Hmm, 5,6 tys …. A Gromosław C wyprał 600 tys. euro i wychodzi za poręczeniem…
    Czy to jest normalne?? Chyba szkodliwość czynu zdecydowanie inna.

  4. Ania

    Mecenas Bentkowski ma widac problem z czytaniem ze zrozumieniem ot i wszystko, nazwisko juz sie przejadlo a umiejetnosci marne. Moge smialo powiedziec zw w naszym kraju mozna zamknac w areszcie kazdego ordynatora bo wszyscy biora lapoki taka jest prawda i domagaja sie ich jawnie, a chory sobie czeka nie kierowany na zadne badnia nie poddawany zabiegom, lekarz wezmie kase machina rusza, a sa tak pazerni ze wydra ostatni grosz nawet gdy widza jak uboga jest rodzina tylko zbyt malo jest odwaznych ludzi zeby o tym zawiadomic policje

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.