Echa publikacji

Podkarpacki Urząd Wojewódzki  w Rzeszowie
BW.III.0330.31.2011

W związku z publikacją artykułu Pani Beaty Sander pt. „Bułki zamiast obiadu dla 5,2 tys. uczniów”, który ukazał się w Super Nowościach 24 sierpnia 2011r. zwracam się z uprzejmą prośbą o zamieszczenie wyjaśnienia – zgodnie z  art. 31 pkt. 1 i art. 32 pkt. 1 Ustawy Prawo prasowe.

Ustawa z 29 grudnia 2005 r. o ustanowieniu programu wieloletniego „Pomoc państwa w zakresie dożywiania” stanowi, iż celem Programu jest wsparcie gmin w wypełnianiu zadań własnych o charakterze obowiązkowym w zakresie dożywiania dzieci oraz zapewnienia posiłku osobom jego pozbawionym, ze szczególnym uwzględnieniem osób z terenów objętych wysokim poziomem bezrobocia i ze środowisk wiejskich. Na realizację Programu gmina może otrzymać dotację, jeżeli udział środków własnych gminy wynosi nie mniej niż 40 % przewidywanych kosztów realizacji Programu. Zgodnie z przepisami w/w ustawy istnieje możliwość obniżenia udziału środków własnych, a tym samym zwiększenia dotacji do poziomu odpowiadającego relacji 20 % do 80 %. Warunkiem w tym przypadku jest złożenie przez wójta (burmistrza, prezydenta) wniosku do wojewody wraz z uzasadnieniem.    W roku bieżącym na Podkarpaciu z takiej możliwości, na 160 gmin województwa, skorzystało już 117 gmin, a średni udział środków pochodzących z dotacji w dożywianiu kształtuje się na poziomie 30%. Powyższe dane zaprzeczają sformułowaniu zawartemu w artykule, iż „rząd finansuje tylko do 60 procent kosztów posiłków”.

Z uwagi na fakt, iż zapewnienie posiłku jest zadaniem własnym gmin, to właśnie gminy decydują o sposobie dożywiania. Mając na uwadze cele Programu wojewoda wspiera samorządy w ich działaniach, kładąc jednocześnie nacisk na jakość pomocy kierowanej do osób potrzebujących. Udział tzw. suchego prowiantu w łącznej liczbie posiłków finansowanych w ramach Programu podlega stałemu monitorowaniu przez służby wojewody. Dzięki współpracy z gminami i wsparciu środkami rządowymi wskaźnik ten ulega sukcesywnej poprawie i tak:

- w 2006 r. wynosił ok. 26 %,
- w 2007 r. – ok. 23 %,
- w 2008 r. – ok. 15 %,
- w 2009 r. – ok. 11 %,
- w 2010 r. – ok. 10 %,
- w I półroczu 2011 r. – ok. 9%.

Niestety brak dostosowania bazy żywieniowej do wymogów przepisów sanitarnych jest często barierą, która uniemożliwia wydawanie ciepłych posiłków w szkołach.

Od momentu uruchomienia Programu, tj. od 2006 r. ze środków wojewody podkarpackiego na tworzenie i doposażenie bazy żywieniowej w gminach przeznaczane były znaczne sumy środków w celu umożliwienia wydawanie ciepłych posiłków w jak największej liczbie placówek. Równocześnie podkreślić należy, iż wojewoda nie ma możliwości finansowania w 100 % budowy stołówek, a środki na ten cel muszą się znaleźć w budżetach samorządów.

Istotnym powodem, dla którego część gmin woj. podkarpackiego w niektórych swoich  placówkach prowadzi dożywianie w postaci suchego prowiantu, jest fakt znacznego rozdrobnienia szkół oraz mała liczba uczniów uczęszczająca do tych placówek. Problem ten dotyczy głównie starych budynków szkolnych, których przystosowanie do wydawania posiłków wiązałoby się z nieporównywalnie wysokimi nakładami finansowymi,
a w niektórych przypadkach jest wręcz niemożliwe.

Kolejnym problemem z którym spotykają się gminy w trakcie dożywiania jest kwestia kosztu jednego posiłku. W artykule zwrócono uwagę, iż na tle kraju dzieci z Podkarpacia mają najtańsze posiłki. Zauważyć należy, iż nie wszystkie dzieci w szkołach korzystają z dofinansowania dożywiania. Część rodziców ponosi koszty z własnych środków i to właśnie ci rodzice częstokroć wyrażają swoje niezadowolenie z podwyższania odpłatności za obiady w szkołach. Wprowadzenie odmiennych jadłospisów dla dzieci korzystających z pomocy społecznej oraz dla pozostałych dzieci, pozwoliłoby być może na poprawę jakości posiłków dotowanych, ale wiązałoby się ze stygmatyzacją biedy.

Stwierdzić należy, iż artykuł oparty jest właściwie wyłącznie na danych statystycznych zawartych w sprawozdaniu z realizacji Programu, a autorka nie zadała sobie trudu dotarcia do tych gmin, w których rzeczywiście część dożywiania prowadzona jest w formie kanapek. Być może poznanie argumentów tych właśnie samorządów pozwoliłoby na bezstronną analizę zagadnienia.

Małgorzata Oczoś, Rzecznik Prasowy Wojewody Podkarpackiego

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.