Echo serca – profilaktyka serca w czasach pandemii

Echo serca – profilaktyka serca w czasach pandemii

Mimo, że od dnia kiedy w naszym kraju zdiagnozowany został pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem minął już rok, wciąż jeszcze nie wiemy jak walczyć z tą nową chorobą. Wirus wydaje się przebiegły, bardzo często nie daje znaków obecności w ciele nosiciela. Nie oznacza to przy tym, że pozostaje obojętny dla naszego zdrowia. Coraz więcej opracować wskazuje na szereg powikłań, które mogą nękać osoby po przebytym zakażeniu koronawirusem. Jednym z nich jest zapalenie mięśnia sercowego.

Wpływ COVID-19 na serce        

Badania publikowane w prasie branżowej, od początku pandemii, wskazują na dość mocno zarysowaną zależność między zakażeniem koronawirusa a późniejszymi problemami natury „sercowej”. Wśród często diagnozowanych schorzeń u pacjentów po przebytej chorobie wywołanej COVID-19 odnotowuje się między innymi częste zapalenie mięśnia sercowego. Dlaczego tak się dzieje?

Wskazuje się, że wirus COVID-19 wnika do komórek płuc przez receptory ACE2, które to znajdują się także w komórkach mięśnia sercowego. Mając świadomość tego jak bardzo negatywny wpływ ma COVID-19 na stan naszych płuc powinniśmy z równą dbałością podejść do ochrony i przeciwdziałania możliwym powikłaniom dotyczącym mięśnia sercowego.

Powikłania natury kardiologicznej u pacjentów po przebytym koronawirusie potwierdzają publikowane w prasie branżowej badania ozdrowieńców. Już na początku 2020 roku w magazynie Jama ukazało się opracowanie niemieckiego zespołu kardiologów, pod kierownictwem Valentiny Püntmann, wskazujące na bardzo duże prawdopodobieństwo powikłań kardiologicznych po  COVID-19. Na potrzeby badania przeprowadzone zostało badanie MRI (rezonansu magnetycznego) u 100 pacjentów po przebytym zakażeniu COVID-19. Badania wykazały, że nawet w terminie 71 dni po przebytej chorobie u 60 osób utrzymywał się lub co gorsza rozwinął stan zapalny mięśnia sercowego.

Co i jak badać?

Zasadniczo najlepszym rozwiązaniem byłoby więc profilaktyczne badanie serca. Oczywiście profilaktyka w naszym kraju to dość trudny temat. Do tego stosunkowo ciężko jest połączyć fakty, w przypadku pacjentów przechodzących koronawirusa bezobjawowo, których to nic nie boli, a ewentualne pogorszenie samopoczucia zrzucić zawsze mogą na kanwę obecnej sytuacji życiowej. Badanie przeprowadzane prywatnie to koszt rzędu 150-200 zł. Nie są to jednak duże pieniądze w porównaniu z utrzymującym w naszym organizmie się stanem zapalnym serca, który to może wywołać bardzo negatywne skutki na nasze życie, a także dalszy rozwój niewydolności serca.

Jeśli jednak mamy podejrzenie, że pogorszenie się naszego samopoczucia może mieć związek z przebytą (także bezobjawowo) chorobą, to warto samodzielnie udać się na badania. Po pierwsze, wykonać test na obecność przeciwciał koronawirusa, a jeśli będzie pozytywny to kolejnym krokiem będzie badanie serca.

Zasadniczo, najwięcej informacji da nam badanie echo serca. USG serca, czyli w praktyce ultrasonografia mięśnia sercowego to badanie pozwalające na ocenę budowy i pracy serca. Aparat do echo serca emituje fale ultradźwiękowe, które odbijają się od tkanek naszego ciała tworząc na monitorze aparatu obraz wybranego organu, może on być także dynamiczny.  Badanie to można wykonać w sposób nieinwazyjny i bezbolesny, co z pewnością jest argumentem dla wszystkich tych, którzy najnormalniej w świecie boją się badań. W wyniku badania uzyskujemy wgląd w budowę mięśnia sercowego, a także jego pracę.

Metody badania

Badanie echo serca może być wykonane przy użyciu kilku technik. Najczęściej wykonuje się badanie przezklatkowe, jednak w określonych sytuacjach może ono nie dąć pełnego obrazu serca, pozwalającego na poprawną diagnozę. Mamy więc:

Echo serca przezprzełykowe (TEE) – wykorzystuje sondę wprowadzaną przez gardło. Przełyk przylega do części serca, a przez to umieszczona w nim sonda może dać dużo lepszy obraz narządu. Sondę wprowadza się do wcześniej znieczulonego gardła. Stosowane jest znieczulenie miejscowe.

Echokardiogram obciążeniowy (wysiłkowy) – przed badaniem echo serca pacjent poddawany jest próbie wysiłkowej. Zwykle ma ona postać ćwiczeń fizycznych wykonywanych pod okiem diagnosty, najczęściej na bieżni w gabinecie. Rzadziej, gdy pacjent nie może podjąć aktywności, wstrzykuje się dobutaminę lub wazodylatatory, który powoduje, że serce pracuje ciężej. Po tym etapie następuję badanie, zwykle przezklatkowe.

Echokardiogram kontrastowy – tak jak w przypadku innych badań z użyciem kontrastu, w celu uzyskania lepszego obrazu narządu podaje się do krwiobiegu środek kontrastowy.

Badanie echo serca może pomóc wykryć w porę np. zapalenie mięśnia sercowego, które diagnozowane jest stosunkowo często wśród pacjentów po przebytym koronawirusie. Niezależnie od tego czy obserwowane są objawy / kłopoty z sercem, czy też nie.