Egzamin zdasz na hyundaiu i20?

Hyundai i20

RZESZÓW, PRZEMYŚL. Przetarg rozstrzygnięty, ale jedna z firm złożyła odwołanie.

Czym będziemy jeździć na egzaminach organizowanych przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego w Rzeszowie i Przemyślu? Prawdopodobnie samochodami marki Hyundai i20. To jednak nic pewnego, bo co prawda przetarg się skończył, ale jedna z firm złożyła odwołanie i nie wiadomo, czy nie będzie trzeba ogłosić nowego przetargu.

Wiemy, że do przetargu zgłosiło się dziesięciu dealerów samochodowych, którzy przedstawili oferty dotyczące aut: Suzuki, Toyoty, Skody, Peugeota oraz Hyundaia. Ostatecznie przetarg wygrał jeden z dealerów z podrzeszowskiej miejscowości, który zaproponował hyundaia i20.

17 aut ma trafić do Rzeszowa, a 10 do Przemyśla. Nowością jest jednak to, że WORD-y nie kupią samochodów, ale je wynajmą. Nie jest to jakiś nowatorski pomysł, bo największe ośrodki w Polsce stosują takie metody od przeszło dwóch lat. Ile będzie kosztować wynajęcie 27 samochodów jeżeli okaże się, że przetarg został rozstrzygnięty prawidłowo? – Za cztery lata dealer otrzyma zaledwie 12,96 zł – mówi Marek Poręba, dyrektor WORD w Rzeszowie. Ośrodki z Rzeszowa i Przemyśla zapłacą jedynie za paliwo.

Jaki ma sens wypożyczanie praktycznie za darmo samochodów? Oficjalnie to promocja marki, ale jak nieoficjalnie mówią właściciele szkół nauki jazdy, chodzi o to żeby oni sami, dla kursantów kupowali właśnie Hyundaie, na których będą być może organizowane egzaminy.

ag

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mol
Mol
8 lat temu

już dawno dawno temu obowiązek zdawania na samochodzie WORD powinien być zniesiony. Powinno się zdawać na samochodzie na którym uczono się jezdzić.Instruktor podstawia samochód z kursantem , dosiada się egzaminator i jest ok. A propo … kiedy Pan PORĘBA zacznie jeżdzić terenowym samochodem ze znakiem H

czacza
czacza
8 lat temu

Hehheeh… wiadomo każdy dealer szmelcowocu dotychczas używanego w WORD liczył na to że po egzaminie na danym samochodzie szczęśliwcy kupią wozidełko właśnie tej marki.
Nic bardziej mylnego, każdy ucieka z marki na której zdawał bo słowo WORD przyprawia o gęsią skórkę, sam zdawałem na lanosie w 2000 roku i w życiu nie kupię fiata czy daewoo ponieważ kojarzą mi się z męczarnią egzaminów i jakość tego czegoś jest jednym słowem ch*jowa.
Teraz mam w garażu prawdziwe samochody, BMW i Mercedes a nie jakieś plastic-fantastic tandety.