Ekscytujące starcie

Fot. Wiesław Kozieł

PLUSLIGA. Czy Asseco Resovia podtrzyma dobrą passę meczów z zespołem Jastrzębskiego Węgla?

Na zakończenie I rundy siatkarze Asseco Resovii zagrają w sobotę w Jastrzębiu. Pojedynek ten zapowiada się niezwykle interesująco. Oba zespoły mierzą w mistrzowski tytuł i nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów. Ozdobą sobotniego spotkania będzie konfrontacja dwóch najlepszych atakujących PlusLigi, Michała Łaski i Georga Grozera.
- Na pewno czeka nas w Jastrzębiu ciężka przeprawa – mówi Georg Grozer. – To bardzo wymagający przeciwnik, który swój potencjał pokazał już na klubowych mistrzostwach świata zdobywając drugie miejsce i pokonując m.in. silne zespoły z Brazylii i z Rosji, a ostatnio wygrał z niepokonana ZAKSĄ i to w Kędzierzynie. Dodatkowo gramy z nimi w ich nowej hali, gdzie jeszcze nie mieliśmy okazji walczyć o punkty – stwierdza Niemiec, którego czeka w sobotnie popołudnie pojedynek z Michałem Łasko.

Obaj zawodnicy są w tym sezonie najlepszymi na swoje pozycji i od ich dyspozycji bardzo wiele zależy. – Ja się tylko mogę z tego cieszyć, ponieważ dzięki tak dużej ilości nowych dobrych zawodników w tym sezonie na mojej pozycji (Łasko, Nilsson, Rouzier, Oivanen – przyp. red). jestem jeszcze dodatkowo umotywowany. Osobiście lubię rywalizację, bo to jest coś, co mnie nakręca i mobilizuje do lepszej gry. Mam swoje ambicje i będę walczył o to, żeby być najlepszym atakującym PlusLigi. – stwierdza Grozer.

Umotywowane Jastrzębie
Oprócz walki o ligowe punkty zespoły rywalizują też o rozstawienie w Pucharze Polski. Resoviacy są już pewni udziału w ćwierćfinałach, natomiast Jastrzębski Węgiel jeszcze nie (mam punkt przewagi na piątą w tabeli Delectą). – Najważniejsze jest, by wygrać następny mecz i po pierwszej rundzie PlusLigi znaleźć się w najlepszej czwórce, żeby nie grać dodatkowego spotkania w Pucharze Polski – mówi Michał Łasko. – Wszystko inne jest nieważne. Trener obiecał nam trochę wolnego, które się nam bardzo przyda, ale musimy wygrać w sobotę – dodaje Włoch z Polskim paszportem.

Dobrzy znajomi Lotmana
Atakującego Jastrzębskiego Węgla bardzo dobrze zna Paul Lotman. Obaj w ub. sezonie grali w włoskiej Weronie. – Są tam też moi koledzy z reprezentanci Brian Thornton i Russell Holmes – mówi Lotman. – Fajnie będzie ich znów spotkań, być może będzie jakiś mały zakład. Z moimi rodakami jest w stałym kontakcie przez skype’a i wiem że Jastrzębie będzie bardzo zmotywowane żeby nas pokonać, bo trener obiecał im dodatkowe 3-4 dni wolnego więcej na święta jeśli wygrają to spotkanie – informuje przyjmujący Asseco Resovii, który dobrą znajomość szczególnie na temat swoich rodaków zamierza podzielić się z trenerem Andrzejem Kowalem. – Moje spostrzeżenia mogą się przydać, zwłaszcza jeśli chodzi o Russel’a, który jest zawodnikiem z pierwszej szóstki i gra sporo. Mam również dużą wiedzę na temat gry Michała Łasko. Z drugiej strony, Brian, Russel i Michał wiedzą również sporo o mnie. Ten mecz zapowiada się dla nas wszystkich ekscytująco – stwierdza Lotman.

Nie ma reguły
W ciągu ostatnich trzech lata siatkarze Asseco Resovii regularnie ogrywali zespół z Jastrzębia. W sobotę przyjdzie im zmierzyć się w nowej hali, w której nie mieli jeszcze okazji zagrać. – Nie ma reguły i ja nie wierzę w jakieś tam przesądy, że nowa hala itd. – mówi trener Andrzej Kowal. – To są profesjonaliści i do każdego meczu podchodzą tak samo. To że mamy już zapewniony ćwierćfinał PP nie ma znaczenia i dla nas ten mecz jest również bardzo ważny jak dla rywali. Musimy zagrać go jak ostatni mecz w lidze czy jak pojedynek o mistrzostwo Polski. To jedyne droga, żeby zespół wydobył z siebie ten potencjał i żeby utrzymać poziom gry – stwierdza szkoleniowiec Asseco Resovii.

Rafał Myśliwiec

JASTRZĘBSKI WĘGIEL – ASSECO RESOVIA
Sobota, godz. 14.30

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.