Elita bez mistrza

Jason Crump wprawdzie żegna się z cyklem Grand Prix, ale nadal będzie startował w rozgrywkach ligowych, niewykluczone w barwach PGE Marmy Rzeszów. Fot. Paweł Bialic

ŻUŻEL. Jason Crump w najbliższą sobotę w Toruniu po raz ostatni wystartuje w turnieju Grand Prix.

W sezonie 2013 wśród zawodników rywalizujących w Grand Prix zabraknie trzykrotnego mistrza świata, Australijczyka Jasona Crumpa. – Miałem swój moment w mistrzostwach świata, sięgnąłem szczytu, a teraz jest czas dla innych – mówi obcokrajowiec PGE Marmy Rzeszów.

37-letni Australijczyk zadebiutował w cyklu Grand Prix w 1995 roku i startuje w nim nieprzerwanie aż do tego sezonu. – Gdy pojawiłem się na arenie mistrzostw świata, miałem to szczęście, że startowali tu już moi rodacy, Leigh Adams i Craig Boyce. Byli dla mnie nie tylko rywalami, ale także wielką inspiracją na torze i poza nim – wspomina Crump.

10 lat na podium
Okres jego świetności w rywalizacji najlepszych zawodników świata przypadł na lata 2001 – 2009, kiedy to nie schodził z podium Grand Prix, zdobywając w tym czasie trzy mistrzowskie tytuły. – Jestem niezmiernie dumny ze swoich osiągnięć w Grand Prix. Kończenie rywalizacji w GP na podium przez kolejne 10 sezonów to rekord, z którego jestem niesamowicie szczęśliwy. Odkąd usiadłem na motocyklu, moim celem było mistrzostwo świata. Fakt, że miałem szczęście uczynić do trzykrotnie , jest czymś, czego nie zapomnę. Miałem swoje pięć minut i zostałem nielicznym, którzy sięgnęli szczytu. Teraz inni mają okazję by się na niego wdrapać – dodaje Australijczyk.

10 medali z rzędu to nie jedyny rekord Grumpa Podczas ostatnich zawodów w Vojens, Australijczyk jako pierwszy spośród uczestników cyklu GP przekroczył magiczną barierę 2000 zdobytych punktów.

Skupi się na lidze
Pożegnanie się z cyklem Grand Prix nie oznacza zakończenia kariery przez Australijczyka. Czuję, że wciąż mogę zaoferować ligowemu żużlowi to, co mam najlepsze. Wciąż wierzę, że mogę zwyciężać i stać na czele zespołu – kończy Crump. Australijczyk startuje w barwach rzeszowskiego klubu od dwóch sezonów. Mimo, że w tym roku spisywał się poniżej oczekiwań, jest spora szansa, że zostanie na kolejny rok w stolicy Podkarpacia. – Cenię takich zawodników jak Jason, którzy mimo, że im nie idzie, robi wszystko, aby ten stan rzeczy zmienić. Jason wyraża chęć dalszych startów w Rzeszowie i na pewno będziemy w tej sprawie rozmawiać – dodaje prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak.

Marcin Jeżowski

do “Elita bez mistrza”

  1. asterix1969

    Czyli jest szansa na skład naszej drużyny:
    Pedersen
    Hampel
    Crump
    Walasek
    Okoniewski
    Sówka

    I walka o medale!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.