Emeryt dostanie podwyżkę… na bułkę!

Podwyżki emeryturPODKARPACIE. Rząd robi przymiarki do ustalenia przyszłorocznej waloryzacji rent i emerytur. Najbiedniejsi dostaną od 35 do 52 groszy więcej.

Znamy już zasady, na jakich rząd chce ustalić przyszłoroczne podwyżki rent i emerytur. Rząd planuje dać najmniejsze podwyżki, jakie tylko będą możliwe. W projekcie przewidziano wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2014 r. na ustawowym minimum wynoszącym 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2013 r. W praktyce oznacza to, że najbiedniejsi emeryci będą mieli na swoje dzienne utrzymanie od 35 do 52 groszy więcej.

W tej chwili trudno mówić o konkretnych kwotach jako o pewnikach, bo jest dopiero połowa roku i nie wiadomo, jaki będzie realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Jest on uzależniony od średniego wzrostu pensji oraz od współczynników wzrostu cen.

Wszystko jednak wskazuje, że pensje prawie nie wzrastają. Dlatego należy szacować, że wskaźnik waloryzacji wyniesie w 2014 roku 1,3 – 2 procent. Oznacza to, że wszystkie emerytury będą rosły właśnie o ten odsetek, bo waloryzacja będzie procentowa.

Najbiedniejszy emeryt, który obecnie dostaje 831 zł miesięcznie, według szacunków w 2014 roku dostanie od 10 do 16 zł miesięcznej podwyżki. Najniższa gwarantowana emerytura wyniesie więc około 841 – 847 zł. Trudno więc taką podwyżkę porównywać z tą z 2012 roku, kiedy to rząd zafundował wszystkim seniorom po 72 zł podwyżki.

W marcu 2014 roku emeryci i renciści dostaną podwyżki w myśl starej zasady, że ten kto ma już więcej, dostanie wyższą podwyżkę. Natomiast ten, kto ma emeryturę mniejszą, podwyżkę dostanie niewielką. W zasadzie trzeba powiedzieć, ze 10 – 15 zł miesięcznie więcej to podwyżka głodowa. Bo po takiej podwyżce najbiedniejszy emeryt będzie miał o 35 – 53 grosze więcej na swoje dzienne utrzymanie, chociaż to z drugiej strony cena bułki. Więc zawsze można spojrzeć na to, że w ten sposób rząd da każdemu emerytowi po dodatkowej bułce dziennie.

Artur Getler

 

do “Emeryt dostanie podwyżkę… na bułkę!”

  1. wiesiek

    W TVP słyszałem jakiegoś experta który uświadomił mnie że inflacja jest 0 nic nie drożeje i z tego się cieszę. Z 35 gr też należy się cieszyć bo POsłowie mogą nic nam nie dać. Szczaw jest jeszcze nie wyzbierani i ulęgałki będą na drzewach. Poza tym pokochałem ZUS wczoraj dostałem decyzją o całkowitej nie zdolności do pracy na 2 lata. Skończę 65,5 lat życia jeszcze będę musiał stawać przed orzecznikiem ZUS. Rodość mam że nie będę musiał się z ZUS sądzić jak robiłem to od 2010 r kiedy nastąpił u mnie częściowy powrót do zdrowia.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2013 Wszystkie prawa zastrzeżone.