Emigracja za zdrowiem, nie za chlebem

Państwo Nowakowie z Rzeszowa, których syn cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów wyjechali do Szwecji. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Coraz więcej chorych skarży się, że ma utrudniony dostęp do leczenia i…. wyjeżdża za granicę.

Stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, autyzm, cukrzyca czy łuszczyca to choroby, do leczenia których, dostęp w Polsce jest ograniczony. Chorzy nie mają możliwości korzystania z nowoczesnych terapii czy leków biologicznych, z powodzeniem, i bezpłatnie dla pacjenta, stosowanych w innych krajach europejskich. W Dani, Holandii, Szwecji czy Norwegii chorzy mogą natomiast liczyć na objęcie specjalistycznym leczeniem np. chorego dziecka. Z tego powodu, z całymi rodzinami emigrują.

Państwo Nowakowie z Rzeszowa, których syn cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów wyjechali do Szwecji. – Konwencjonalne leczenie wkrótce doprowadzi syna do kalectwa, znajomi, którzy mieszkają tam 10 lat, bardzo chwalą tamtejsza opiekę medyczną. Dlatego zdecydowaliśmy o przeprowadzce – mówi Tomasz Nowak.

Inne grupy chorych też nie mają lekko

W programie terapii nowoczesnymi lekami hamującymi rozwój stwardnienia rozsianego w regionie leczonych jest niewiele ponad 200 osób (chociaż kwalifikuje się do niego dużo więcej). Wielu z nich boi się zaczynać leczenie bo… w programie można być tylko 5 lat. Potem, nawet gdy “gołym okiem widać”, że choroba się zatrzymała wypada się z refundowanego leczenia i można je kontynuować tylko za własne pieniądze. – Tylko jednostki, z pomocą rodziny, stać na kontynuację leczenia, bo zastrzyki kosztują 3,6 tys. zł miesięcznie – mówi Anna Drajewicz z Podkarpackiego Stowarzyszenia Chorych na Stwardnienie Rozsiane. – Reszta po prostu rezygnuje, choroba pustoszy ich organizm i w rekordowym tempie lądują w łóżku. SM dotyka coraz młodszych ludzi. Zdarza się, że już 12-latki mają rozpoznaną chorobę. Standard to obecnie 20 – 40 lat. Nam już ręce opadają i nie wiemy co jeszcze możemy zrobić. Ostatnio napisaliśmy otwarty list do ministerstwa zdrowia, w którym domagamy się leczenia nowoczesnymi lekami, jak w innych krajach.

Fundacja “Tak, mam Łuszczycę” zorganizowała marsz pacjentów chorych na łuszczycę pod hasłem: “Wychodzimy ze skóry, abyście nas dostrzegli!”. Akcja (9 marca w Warszawie) to wyraz protestu chorych na łuszczycę plackowatą, którzy mimo wielokrotnych, publicznych i konkretnych deklaracji ze strony Ministerstwa Zdrowia, nadal nie mają dostępu do terapii biologicznych. Także chorzy na cukrzycę już od lat walczą o wprowadzenie nowoczesnych leków na listę refundacyjną. Niestety leki najnowszej generacji z grupy inkretyn znowu nie trafiły do refundacji.

***

Chorych zmuszonych do walki o leczenie może wkrótce być więcej. Od lipca programy terapeutyczne mają zostać zmienione na programy lekowe. Według wstępnych danych z refundacji może wypaść 113 medykamentów, więc z obecnie obowiązujących programów terapeutycznych wypadnie dziesiątki tysięcy osób. Może chodzi o ty by wszyscy wyjechali za granicę? Państwo by oszczędziło na drogich terapiach w dodatku nie musiałoby płacić rent.  

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.