„Energy drinki”… obcinają skrzydła

Wynalazca i właściciel znanego napoju energetycznego jest miliarderem, którego stać nawet na utrzymywanie dwóch zespołów Formule 1. Ikona polskiego sportu, Adam Małysz, skacze w kasku z reklamą tego napoju. W sklepach są różnego rodzaju „energy drinki” i inne słodko-mdłe napoje, których producenci przekonali dzieci i młodych ludzi zmasowaną kampanią reklamowa, że pijąc je staną się mocni, sprawni, męscy, mimo że poza siedzeniem z energetycznym drinkiem przed telewizorem niczego innego dla swojej sprawności fizycznej nie robią. Wszystko to bezwzględna chciwość producentów tych napojów, żerujących na niewiedzy dzieci i młodzieży, nade wszystko ich rodziców.

Specjaliści mówią otwarcie – jedna puszka napoju energetycznego wypita przez dziecko, ma identyczny efekt jak wypicie siedmiu kaw! Pewien licealista mówił mi, że w jego szkole są tacy, którzy wypijają siedem puszek dziennie. Fizjolodzy i lekarze twierdzą, że picie przez dziecko jednej tylko puszki dziennie, rujnuje jego układ krążenia, do tego stopnia, że w wieku dwudziestu kilku lat ludzie ci będą zagrożeni i to poważnie, zawałem serca. Czytałem o człowieku, który po dwóch nieprzespanych nocach wypił dwie puszki energetycznego napoju, stracił przytomność i oddech na kilka minut. Cudem jakimś uratowano mu życie, ale niedotlenienie mózgu sprawiło, że jest upośledzony i fizycznie i mentalnie.

W Europie już zaczęła się walka z napojami energetycznymi. W szkołach Norwegii, Danii, Holandii zakazuje się już sprzedaży tych napojów. Dzieci i młodzież oczywiście stawiają opór, więc wprowadza się prowadzoną na szeroką skalę kampanie informacyjną. U nas cisza. Niektórzy nauczyciele wf, którzy na studiach przynajmniej powinni się uczyć podstaw fizjologii, wręcz namawiają swoich uprawiających sport podopiecznych do „regenerowania się” napojami energetycznymi. Głupota połączona z indolencją i niewiedzą trafia na podatny, bo na nieświadomy śmiertelnego zagrożenia grunt.

Napój energetyczny dodaje skrzydeł, ale w reklamach. W rzeczywistości rujnuje młody organizm, przyspieszając jego zawałowy stan. I nie muszę nawet pytać Małysza czy pije reklamowany przez siebie napój, bo wiem, że nie.

Krzysztof Pipała

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.