Euro wyczyści nam portfele?

PODKARPACIE. Rząd znowu marzy o wprowadzeniu waluty euro.

Rząd znowu wraca do tematu przystąpienia Polski do strefy euro. Ekonomiści ostrzegają jednak, że to kiepski moment. Za przystąpienie do europejskiej waluty zapłaci każdy z nas. Pytanie – jak wiele?

Według szacunków, przeciętny Polak straciłby na wprowadzeniu euro 240 zł rocznie. Tyle na ten temat statystyka, bo mało kogo w tym kraju interesuje statystyczny Polak, który rzekomo zarabia prawie 4 tys. zł miesięcznie, ma pół dziecka i ćwierć mercedesa.

- Zmiana waluty uderzy najbardziej w najuboższych – mówi Krzysztof Kaszuba, ekonomista, rektor Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie. – O wysokość tych kosztów można się spierać, ale na pewno najbardziej odczują je najbiedniejsi.

Według szacunków money.pl, przyjęcie euro będzie wiązało się ze wzrostem cen w sklepach. Według portalu, też najbardziej ucierpią najbiedniejsi, bo najwięcej zdrożeją produkty obecnie najtańsze. Najczarniejszy scenariusz dla Polski zakłada, że produkty kosztujące obecnie między 10 a 50 zł podrożeją o 3,85 procent, a te, za które trzeba zapłacić około 1 – 2 zł, podrożeją nawet o ponad 20 proc.

Tym samym największy wzrost będzie dotyczył produktów podstawowych, takich jak pieczywo, mleko, masło. Jeśli podstawowe produkty podrożeją o 20 procent, to rzeczywiście “statystyczny Polak” widniejący w rządowych zestawieniach będzie sobie na to gwizdał. Jednak dla ludzi, którzy żyją za najniższą krajową lub za niewiele więcej, to katastrofa.

Ekonomiści nie pozostawiają jednak złudzeń. Do strefy euro wejść powinniśmy, jednak teraz na pewno nie jest to dobry moment. Przeciwnicy euro podnoszą argument, że złotówka zapewnia Polsce bezpieczeństwo gospodarcze. – Jest to jednak dość iluzoryczne bezpieczeństwo – mówi dr Kaszuba. – W sytuacji, kiedy 90 procent polskiego sektora bankowego i finansowego jest w zagranicznych rękach, ciężko mówić, że własna waluta czyni nas w jakiś sposób niezależnymi.

Artur Getler

do “Euro wyczyści nam portfele?”

  1. zombi

    chwila,chwila znow Platfusowate kolesie chca nabić kabze?Podczas jednego z wystąpien w Sejmie tusk zachlystywał się osiągnięciam polski,nazwał ją nawet z rozpędu zieloną wyspą ,wyniki osiagnęla li -tylko ,ze nie byliśmy w eurolandii /słowa Tuska/.Icooooooo teraz zlotówki bbeee, juz nie maco kraść, wszystko rozkradzione?

  2. WALEK

    zgadzam się z „mieszkańcem”. Panikują Ci co albo się na tym nie znają, albo słuchają znowu takich ludzi lub takich mediów, którym wszystko i wszędzie kojarzy się źle z Europą. Nie zapomnę jak przekonywałem(a miałem codzienny kontakt z tyt.pracy) mieszkańców wsi , aby głosowali w referendum za przystąpieniem do UE. Były wtedy też tzw.”siły polityczne”, media , „autorytety”, które wieściły klęskę, upadek rolnictwa, sprzedaz państwa i wógóle jego likwidację. Dzisiaj jak spotykam czasem ludzi , z którymi rozmawiałem i ich przekonałem na tak w głosowaniu , to mi dziekują i mówią,że tak jak teraz nie mieli nigdy. I niech mi nikt nie próbuje tutaj na forum ściemniać ,że jest inaczej. Owszem mogą zdarzać sie odrębne przypadki, ale tak jest w każdym kraju, gdzie nieroby lub niezaradni rady sobie nie dają rady.

  3. jacek

    i tak ostatnia rzecz jaka nam została zabiorą, nawet swoich pieniędzy już nie będziemy mieć

  4. janusz

    nie bójmy się euro tylko żeby ci panowie na górze zagwarantowali ze chleb który kosztuje 2zl będzie kosztował 50centow przy stawce 4zl za 1 euro a nie robić wymianę waluty gdzie najuboższych zostawia się samym sobie przeżyłem na zachodzie przejście do euro i tam policzono 1 euro kosztowało 13.45 szylinga i taki zbliżony kurs obowiązuje do dziś a nie od razu kasa dla państwa i premie dla władzy

  5. hhss

    a najsmieszniejsze jest to ze w lidlu w polsce ( rzeszow ) czekolada ritter sport koszyuje 4.99 zl
    pap.toal
    3 warstwowy ( z barankiem ) 12.99 zl a w francji (region paryski ) czek. 0.99€ pap 2.49€ pare innych towarow ktore sa w obu krajach bylo w takiej samej cenie

  6. maniek

    wyp…dalać z tą pejsatą walutą, złoty był i i będzie w Polsce!

  7. ROMAN

    co to rankingi – przeliczenia- stopy procentowe- istotne są fakty – a one są takie; Bruksela/ sklep Carrefour express-
    4- baguettes- 0.95 – 3,80
    1- poireaux soupe – 1,99
    2- lact 1,15 – 2,30
    1- bio carot – 1,29
    1- gek beenham – 4,49
    1- citroen[ 500 gr] – 1,49
    1- tomates[ 1218 gr] – 3,64
    1-pap WC [4] – 2,45
    to jest prawdziwa UNIA

  8. Jaś

    Chleb na Slowacji kosztuje ok 2E.Mieszkam we Włoszech i każdy przeklina dzień w którym ‚weszło’ euro.Włosi którzy pracowali w Niemczech mieli dobry przelicznik lira na markę-teraz to WEGETACJA.

  9. mieszkaniec

    a skąd wyliczenia, że chleb będzie kosztował 1 euro? cały ten artykuł to straszenie i tyle. Może pan redaktora napisze, że po wprowadzeniu euro stopy procentowe spadną z poziomu 4,11% (WIBOR 3M) do poziomu 0.052% (LIBOR 3M EUR) przez co raty kredytów WSZYSTKICH POLAKÓW którzy mają kredyty w złotówkach zostaną obniżone o ponad 3,5%. Jeśli mamy gonić Europę i pobudzać gospodarkę to tylko w EUR i tylko z takimi stopami procentowymi! Ile by populiści nie powiedzieli i napisali to fakt jest jeden – dogonimy poziom życia z np. Niemiec tylko wtedy gdy będzie wspólna waluta. Jeśli oni będą mieli EUR a my PLN to NIGDY nie dogonimy Europy a tylko populiści będą zbijali na tym kolejny kapitał polityczny!

  10. lesio

    Byl ktos ostatnio na slowacji lub w hiszpanii. to pojedzcie lub popytajcie znajomych to wam opowiedza jaki maja „raj” po wprowadzeniu euro. wyliczenia ekonomistow moze sa piekne ichwalebne ale tylko dla bankierow ktorzy strefe zalozyli. zwykli ludzie ktorzy obecnie zyja na przyzwoitym poziemie padna, tak jak stracili niemal wszyscy ktorzy weszli do strefy euro. obronily sie jedynie kraje ze swoja waluta (anglia).

  11. Wackos

    Wszystko w artykule ładnie przedstawione jest tylko jedno ale, Kurs wymiany euro na złotówki ma wachać się w granicach 1,8 a 2,2 zł za jedno euro bo przy kursie średnim jaki mamy teraz to nic by z nas nie zostało. Przyjmując średnia płacę „na rękę w okolicach 2000 zł to mielibyśmy 1000 euro i żyli byśmy na poziomie Słowacji i Hiszpanii.

  12. Mieszkaniec

    Ja myślę że najlepszy wyznacznikiem jest cena paliwa.
    Cena w Polsce i w krajach Euro jest podobna, tylko że średnia zarobków w strefie Euro to około 3 000Euro, a u nas to około 1000 Euro.
    Po tym widac jaka przepaść dzieli nas i strefę Euro.
    To jest porównanie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.