Europejczykom puszczają nerwy. Mają dosyć oszczędności

W Rzymie i Mediolanie doszło do starć manifestujących uczniów i studentów z policją. Fot. PAP

MADRYT, LIZBONA, RZYM, WARSZAWA. Wczoraj przez Europę przeszła fala strajków przeciwko oszczędnościom i reformom ekonomicznym.

W Hiszpanii po starciach z policją aresztowano 42 osoby. We Włoszech w bijatyce studentów z policją rannych zostało czterech funkcjonariuszy. W Belgii i Portugalii rozpoczął się strajk generalny. Protestowali też Grecy i Polacy.

Według głównej hiszpańskiej centrali związkowej UGT, w środowej akcji, już drugiej w tym roku, uczestniczy niemal 100 proc. zatrudnionych w przemyśle motoryzacyjnym, energetycznym, stoczniowym i budowlanym.

W Barcelonie grupy związkowców podpalały opony przed wejściem na rynek handlu hurtowego Mercabarna. Z kolei w Madrycie setki młodych ludzi już od północy przy dźwiękach syren i gwizdków blokowały główne arterie. Skandowali: „Strajk generalny” i „Nie boimy się”.
Zużycie energii elektrycznej, co jest wskaźnikiem aktywności przemysłowej, spadło wczoraj o 11 proc. w stosunku do wartości w zwykły dzień roboczy. Jej zdaniem strajk był prawie niewidoczny np. w handlu.

W pogrążonej w kryzysie Hiszpanii, gdzie bezrobocie wzrosło do ponad 25 proc., to już drugi strajk generalny od dojścia do władzy niemal rok temu konserwatywnego rządu Mariano Rajoya. Naciskany przez europejskich partnerów rząd Rajoya musi do 2014 roku znaleźć oszczędności w wysokości 150 miliardów euro.

Uczniowie i studenci na ulicach
W Rzymie i Mediolanie doszło z kolei do starć manifestujących uczniów i studentów z policją. W centrum Wiecznego Miasta manifestanci starli się z policją podczas marszu w kierunku kancelarii premiera, Palazzo Chigi. Obrzucili funkcjonariuszy kamieniami. Kilku policjantów zostało rannych.

Tysiące młodych ludzi przeszło ulicami włoskiej stolicy pod hasłami: „Szkoła należy do wszystkich” i „Nie dla wyprzedaży szkoły publicznej”. Studenci, których osobny pochód wyruszył spod uniwersytetu La Sapienza, trzymali wielki transparent: „Jesteśmy zbuntowaną Europą. Nie jesteśmy wam nic winni”.

W Mediolanie studenci i uczniowie szkół średnich obrzucili kamieniami i farbami witryny banków. Interweniowały siły policji. W Turynie wraz z młodzieżą szli w pochodzie nauczyciele. Niektórzy jego uczestnicy rzucali jajkami i świecami dymnymi.

W Warszawie OPZZ
Przed siedzibą resortu pracy w Warszawie protestowali związkowcy z OPZZ. Przewodniczący OPZZ Jan Guz powiedział, że związkowcy zebrali się, by domagać się godnej pracy. – Nie chcemy być na zasiłkach, chcemy pracować, chcemy, by były tworzone miejsca pracy. Dziś chcielibyśmy mieć takie uposażenie z pracy jak Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy mają na zasiłku dla bezrobotnych – mówił Guz. – Premier ostatnio mówił, że nie pozwoli zlikwidować żadnego miejsca pracy, a na Śląsku do zwolnienia jest już 2 tys. kolejarzy – powiedział Guz. – W zakładach metalowych, w górnictwie, w energetyce – wszędzie zapowiada się zwolnienia, wszędzie likwiduje się miejsca pracy, a pana premiera nie ma.

TVN24/ps

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.