Ewakuowano ponad 200 uczniów z zagrożonej szkoły

Strażacy sprawnie przymocowali dach oderwany przez wichurę i zażegnali zagrożenie dla uczniów gimnazjum w Zarzeczu

ZARZECZE, pow. przeworski. Wichura uszkodziła dach na budynku gimnazjum

Dach oderwał się od frontowej ściany budynku gimnazjum na odcinku około 15 m. Pchana wiatrem blacha stanęła niczym żagiel i groziła oderwaniem się od budynku. Niebezpieczeństwo dostrzeżono wczoraj około południa. Dyrektorka zarzeczańskiego gimnazjum natychmiast podjęła decyzję o ewakuacji ponad dwustu uczniów.

- To było na przedostatniej lekcji – mówi pierwszoklasistka Asia. – Nauczycielka powiedziała, że dach się odrywa i że musimy opuścić szkołę. Zeszliśmy do szatni. Było tam pełno kolegów i koleżanek z innych klas. Ubraliśmy się i przeszliśmy dołem do szkoły podstawowej, a stamtąd na boisko.

- Ewakuacja przebiegała spokojnie – relacjonuje Emilia Pelc, dyrektor Gimnazjum Publicznego w Zarzeczu. – Nie było żadnej paniki. Nie było też bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia uczniów. Na pomoc wezwaliśmy straż pożarną.

Przyjechały dwa wozy ratownicze, jeden z długą drabiną. Strażacy zabezpieczyli teren, a następnie przymocowali liny do krawędzi powiewającego na wietrze dachu. Przyciągnęli oderwaną połeć do ściany budynku i zamocowali. Akcja trwała około półtorej godziny.

- Uszkodzenia nie są wielkie – ocenia Wiesław Kubicki, wójt Zarzecza. – Oderwany dach obejrzeli już nasi inspektorzy nadzoru budowlanego. Wystarczy kilkanaście śrub, by przymocować oderwaną konstrukcję dachu do zwieńczenia ściany. Te prace będą prowadzone bez przerywania zajęć w gimnazjum. Cały budynek ma pięć wejść. Zamknięte są dwa, w rejonie uszkodzenia. Uczniowie i pracownicy obu szkół będą korzystali z pozostałych.

Taka decyzja wyraźnie rozczarowała zarzeczańskich gimnazjalistów. Po wczorajszej ewakuacji już się cieszyli, że o dwa dni wcześniej zaczną świąteczne ferie.

Wichura szalała nad Podkarpaciem

- Ten dach musiał zostać naruszony jeszcze w niedzielę – mówi Emilia Pelc. – Od soboty wiało niesamowicie. Jeszcze w poniedziałek rano, gdy szłam do pracy, wiatr dosłownie zatykał dech w piersiach. Nikt więc nie patrzył do góry, a szczelina miedzy dachem a ściana już pewnie była. Później kolejne podmuchy oderwały większą część dachu.

W czasie weekendu nad Podkarpaciem wiał halny. Prędkość wiatru przekraczała lokalnie 100 km/godz. Wichura wyrządziła wiele szkód.

- Ratownicy byli wzywani na pomoc ponad dwadzieścia razy – informuje st. kpt. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiej Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej. – Strażacy usuwali połamane drzewa i konary. Wichura przesuwała tez samochody i wywróciła blaszany garaż. Zanotowaliśmy też kilka uszkodzeń dachów i rynien. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a uszkodzenia spowodowane wiatrem ratownicy szybko zabezpieczali i zażegnywali niebezpieczeństwo.

Synoptycy przewidują, że w najbliższych dniach będzie wprawdzie dość mocno wiało, ale prędkość wiatru nie powinna przekraczać 40 km/godz.

Komentarze:

Emilia Pelc, dyrektor Gimnazjum Publicznego w Zarzeczu:

- Na czas akcji strażaków przerwaliśmy zajęcia i uczniowie zostali wyprowadzeni ze szkoły. Dziś lekcje odbywają się już normalnie

Wiesław Kubicki, wójt Zarzecza:

- Uszkodzenia zostaną dokładnie zbadane przez nadzór budowlany i przeprowadzimy niezbędną naprawę. Z dotychczasowych oględzin wynika, że wystarczy kilkunastoma śrubami przymocować naderwaną konstrukcję. Koszty będą więc niewielkie.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.