Fala krytyki nowego pomnika

Krytykowany pomnik najpierw został odsłonięty, a następnie na powrót zafoliowany, gdyż wymagał końcowych poprawek. Fot. Bogdan Myśliwiec
Krytykowany pomnik najpierw został odsłonięty, a następnie na powrót zafoliowany, gdyż wymagał końcowych poprawek. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Ławeczkę z postacią prof. Stanisława Pawłowskiego ustawiono na placu przed tarnobrzeskim magistratem w miniony czwartek. Niestety, mieszkańcom nie przypadła do gustu. Krytykują oni formę rzeźby i podważają zasadność stawiania kolejnej już ławeczki – pomnika w centrum miasta.

Fala krytyki przelała się przez fora internetowe i portale społecznościowe. Obok ławeczki od kilku dni zatrzymują się także przechodnie, którzy przyglądają się jej i głośno komentują „co autor miał na myśli” sadzając odkrywcę siarki na bryle tego surowca. Postać nie tylko siedzi na bryle, ale i trzyma wyróżniającą się inną barwą siarkę w dłoniach. Prof. Pawłowski ma charakterystyczny beret na głowie i płaszcz, przez co niektórym kojarzy się nie z odkrywcą siarki, ale z Karolem Wojtyłą z czasów krakowskich.

Przypomnijmy, pierwsza ławeczka, co do której nie było większych wątpliwości, stanęła na placu Surowieckiego przed tarnobrzeskim magistratem rok temu. I jej odsłonięcie stanowiło symboliczne zakończenie roku Jana Słomki. Obecny rok poświęcony był Pawłowskiemu i stąd kolejna ławeczka. Obie wykonał rodzimy artysta Krzysztof Kołek.

Postać Jana Słomki siedząca na ławeczce spodobała się tarnobrzeżanom. Dlaczego Pawłowski już nie?

Postać profesora siedząca na bryle siarki nie broni się. Wygląda dziwnie, zlewa się z nią. Sama osoba Stanisława Pawłowskiego jest dość dobrze odwzorowana. Można to sprawdzić, porównując ją z archiwalnymi fotografiami.

Nie bez znaczenia jest także to, że to już drugi pomnik profesora w Tarnobrzegu. Pierwszy, który także odsłonięto stosunkowo niedawno, nie wzbudzał żadnych negatywnych emocji.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments