Fałszerze pieniędzy staną przed sądem

RZESZÓW. Wydrukowali 450 fałszywych 50-złotówek i część z nich wprowadzili do obiegu.

Do 25 lat więzienia grozi dwóm rzeszowianom, Marcinowi P. (31 lata) i Piotrowi M. (22 lata). Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie oskarża ich o produkowanie i dystrybucję fałszywych banknotów. Wraz z głównymi oskarżonymi przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie stanie sześć osób, które zajmowały się wprowadzaniem fałszywek do obiegu.

Sprawa fałszywych 50-złotówek wyszła na jaw w połowie stycznia ubiegłego roku. Wyprodukowanymi przez siebie banknotami Marcin P. próbował płacić w leżajskiej restauracji. Został zatrzymany. Prokuratura chciała go aresztować na trzy miesiące, ale sąd się na to nie zgodził. Fałszerz pewien bezkarności wrócił do domu.

Tymczasem policjanci nie odpuścili. Uważnie obserwowali podejrzewanego i doprowadził on śledczych do pozostałych członków gangu. W połowie marca ubiegłego roku, po strzelaninie i długim pościgu zatrzymano osiem osób. Marcin P., Kamil K., Miłosz M., Dawid P. i Piotr M. zostali aresztowani na 3 miesiące. Mariusz K. wyraził chęć dobrowolnego poddania się karze i został zwolniony. Do domów wróciły też, rzeszowianka Bożena M. i Katarzyna N. z Leżajska. Śledczy ustalili, że pośrednicy otrzymywali fałszywe banknoty od Marcina P. i za każda 50-złotówkę dawali mu 20 zł.

Marcin P. nadal przebywa w areszcie. Postawiono mu także zarzut czterokrotnego wyłudzenia z banków i od osoby prywatnej pieniędzy na łączną kwotę około 60 tys. zł. Pozostali oskarżeni wyszli z aresztu za kaucję i przed sądem będą odpowiadali z wolnej stopy.

Za fałszowanie pieniędzy Marcinowi P. i Piotrowi M. grożą kary od 5 do 25 lat więzienia. Pośrednikom – do 10 lat.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.