Fałszywa kurierka

STALOWA WOLA. Tupet miała iście europejski, a staruszka słowiańską ufność i nic dziwnego, że dała się okraść.

Mimo wprowadzenia przez policję specjalnego programu szkoleń i przeciwdziałania wyłudzaniu pieniędzy od osób starszych, tego rodzaju przestępstwa wręcz się mnożą. Ucichły wyłudzenia metodą „na wnuczka”, wrócili fałszywi wysłannicy Unii Europejskiej. Oszuści nie mają szacunku dla siwych włosów. Dla nich im osoba starsza, tym łup łatwiejszy.

Na własnej skórze przekonała się o tym 82-letnia stalowowolanka. Kobieta nie zdążyła jeszcze dobrze się obudzić, gdy do drzwi jej mieszkania przy ul. Metalowców, zapukała w poniedziałek młoda kobieta. Otwarcie drzwi jest pierwszym błędem, bowiem złodziej pukając do drzwi osoby starszej, zakłada, że może ona niedowidzieć. Stalowowolanka popełniła znacznie więcej błędów.

Obiecała podwyżkę, ukradła wszystkie zaskórniaki

Intruzka z iście europejską pewnością siebie, wkroczyła do mieszkania, przedstawiając się za pracownicę Unii Europejskiej. Zaskoczonej gospodyni wyjaśniła, że do jej obowiązków należy …spisywanie numerów zniszczonych banknotów, które są w posiadaniu emerytów i rencistów. Tylko zgłoszenie jej takich banknotów, umożliwia wypłatę podwyższonego zasiłku. Innymi słowy, przekonała lokatorkę mieszkania, że wiele straci, jeżeli nie pokaże jej zaskórniaków.

Staruszka z szafki wyjęła kopertę, a z niej 200-złotowy banknot, który jej zdaniem był najbardziej sfatygowany. „Kurierka UE” spisała z banknotu numery, a następnie założyła lateksowe rękawiczki, bo musiała jeszcze zbadać staruszkę. Podejrzenia wzbudzać miał kręgosłup starszej kobiety. Stalowowolanka opierała się, ale w końcu uległa namowom. Do „badania” doszło w łazience, po czym młoda kobieta wyszła z mieszkania. Gdy staruszka postanowiła schować do szafki wyjęty z koperty banknot, zorientowała się, że zniknęła cała reszta, czyli dokładnie 2100 zł.

Nie przyznawać się do posiadania pieniędzy

- Jeżeli już wpuszczamy do mieszkania osobę nieznajomą, to w żaden sposób nie pokazujmy jej miejsca przechowywania pieniędzy – mówi asp. szt. Andrzej Walczyna z komendy policji w Stalowej Woli. – Zawsze można chociażby powiedzieć, że pieniądze trzyma córka, czy syn i oni robią nam zakupy.

Policjanci zrobili portret pamięciowy oszustki i jej poszukują. ma 25 – 28 lat, ok. 175 cm wzrostu, upięte z tyłu czarne włosy i ubrana była w ciemny płaszcz.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.