Fałszywy adwokat stanie przed sądem

Fałszywy prawnik wyposażony był w prawdziwą kolekcję podrobionych dyplomów, certyfikatów o raz pieczątek. Fot. KPP

DĘBICA. Ma aż 21 zarzutów o oszustwa i inne przestępstwa.

Przed sądem skończy się kariera Jakuba N. (25 lat), który przez 3 lata podszywał się pod adwokata oszukując firmy i osoby prywatne. Prokuratura postawiła mu aż 21 zarzutów, w tym oszustwa i przywłaszczenia mienia. Do tego mężczyzna podrabiał podpisy, dokumenty i pieczątki. A jak by było mało pracował, jako prawnik i tłumacz, w firmie budującej autostradę.

Jakub N. sfałszował dyplom ukończenia prawa, polisę adwokacką, wpis do rejestru adwokatów i całą masę potrzebnych w pracy zaświadczeń i dokumentów. Na pierwszy rzut oka jego wiarygodność nie budziła wątpliwości. Zyskał nawet uznanie irlandzkiej firmy budującej autostradę, gdzie znalazł zatrudnienie.

Wcześniej Jakub N. pracował przez 3 lata w Irlandii, stąd też językiem posługiwał się biegle. Dlatego zyskał uznanie pracodawcy i zajmował siew firmie sprawami kadrowymi, organizacyjnymi, a także tłumaczeniem dokumentów.

W końcu Jakub N. pokazał swojemu pracodawcy zaświadczenie, że ma uprawnienia adwokata i awansował. Otrzymał pełnomocnictwa do reprezentowania firmy jako prawnik.  Fałszywy adwokat reprezentował zarówno swoją firmę jak i prywatne osoby przed sądem w sprawach cywilnych i administracyjnych.

Mężczyzna wpadł, bo policjanci zaczęli badać trop podrobionej pieczątki na tłumaczeniu zagranicznego dowodu rejestracyjnego. Wtedy okazało się, że Jakub N. to nie adwokat, ale technik weterynarii. Ponadto wszystkie uprawnienia jakimi się posługiwał były fałszywe.

Policjanci przerwali ambitne palny mężczyzny. Okazało się, że miał już wynajęty lokal i zamierzał otworzyć kancelarię prawniczą, a nawet zatrudnić w niej ludzi.  Kancelaria miała znajdować się w centrum Dębicy.

Prokuratura skierowała właśnie przeciw niemu akt oskarżenia. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności. Jakub N. nie był wcześniej karany i chce dobrowolnie poddać się karze. – Prokuratura wystąpiła o karę 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat oraz grzywnę wysokości 3 tys. zł – powiedział nam Jacek Żak, szef prokuratury rejonowej w Dębicy.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.