Fałszywy wnuczek wyłudził od babci 100 tys. zł

Policyjny wykład o oszustach dla seniorów z uniwersytetu trzeciego wieku. Organizowane są podobne spotkania osiedlowe. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Mieszkanka hutniczego miasta straciła życiowe oszczędności i trafiła na czoło krajowej listy „wnuczkowych ofiar”

87-letnia kobieta oddała 100 tys. zł nieznajomemu mężczyźnie, wierząc, że pomaga wnukowi. To chyba finał zmasowanego ataku fałszywych wnuczków, na stalowowolskich seniorów. Policjanci są załamani naiwnością ludzi. A co mówić o członkach ich rodzin?

Od połowy lutego, policjanci każdego dnia otrzymywali zgłoszenia od starszych osób, które były nagabywane przez podejrzanych potomków. Zdarzało się, że do tej samej kobiety „wnuczkowie” dzwonili przez kilka dni, a sądząc po głosie, były to różne osoby. Policjanci organizowali zasadzki i wydawało się, że są bliscy wygranej z „wnuczkami”. Do środy.

Babcia wybrała z banku plik banknotów i oddała kurierowi

Rankiem starsza pani odebrała telefon od „najstarszego z wnuków”. – No przecież wiesz babciu, że nie prosiłbym cię o nic, ale boję się – zaczął łamiącym się głosem. Od razu złamał serce kobiety opowieścią o tym, jak spowodował wypadek i czeka na zamknięcie przez policję. Mogłoby go uratować 100 tys. zł, bo tyle za milczenie miał zażadać od niego poszkodowany uczestnik wypadku. „Najstarszy wnuk” chlipał do czasu, jak babcia przerwała mu decyzją, że idzie do banku po pieniądze. Została jeszcze poproszona o milczenie. Po pieniądze przyjechał kurier, którego imię i nazwisko podał wcześniej dzwoniący, bo „wnuczek” nie mógł się ruszyć z miejsca wypadku.

- Oszustwo wyszło na jaw, gdy kobieta zadzwoniła do prawdziwego wnuka – mówi asp. szt. Andrzej Walczyna, oficer prasowy policji w Stalowej Woli. – A przecież mogła to zrobić wcześniej! Wydawało nam się, że nie ma już w mieście osoby, która nie słyszała o tej metodzie wyłudzeń. Niestety, oszuści znów wykorzystali ludzką dobroć.

Mamy do czynienia z wyłudzeniami na gigantyczną skalę

Wyłudzenie 100 tys. zł od 87-letniej stalowowolanki jest na pewno podkarpackim rekordem, a kto wie, czy i nie krajowym. Tą metodą wyłudzeń zajmują się dobrze zorganizowane grupy przestępcze. Prawdopodobnie jedna z nich operuje w Stalowej Woli. Oszuści zarabiają grube tysiące złotych, ale nie są bezkarni. Coraz więcej ich staje przed sądem. Tak było m.in. z 6-osobową grupą w Wielkopolsce, która od 238. osób wyłudziła sporo ponad milion zł. Niestety, jednym z członków tej grupy był policjant; dzielnicowy, który przekazał oszustom dane teleadresowe starszych osób.

Jerzy Mielniczuk

do “Fałszywy wnuczek wyłudził od babci 100 tys. zł”

  1. Babcia

    Zawsze lepiej płacić na radio Jerycho co by ojciec dyrektor miał więcej na koncie a tego przecież nie ścigają.

  2. holmes

    Nie wnuczka tu napietnujcie , tylko nieroztropna babulenke rodu bogatego, co miala kozioleczka bardzo rogatego.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.