Fatalna końcówka

KOSZYKÓWKA. Koszykarze Siarki Jezioro na własne życzenie przegrali z Kotwicą. Nasz zespół zdecydowanie dyktował warunki gry przez prawej 38 minut, by na samym finiszu roztrwonić całą przewagę i zejść z boiska pokonanym.

- Jestem zdegustowany postawą moich zawodników jak dawno nie byłem. Mogliśmy dobrze rozpocząć sezon tym bardziej, że mamy ciekawy terminarz, a oni podeszli do tego, jakby to była jakaś zabawa – stwierdził po meczu szkoleniowiec gospodarzy, Dariusz Szczubiał. Siarkowcy przeważali przez cały mecz, pod koniec II kwarty prowadzili nawet różnicą 15 punktów ale nie potrafili tego utrzymać. Losy meczu rozstrzygnęły się na niespełna dwie minuty przed końcem. Nasz zespół prowadził wówczas 81:77 i zupełnie oddał inicjatywę rywalom wśród których punkty na wagę zwycięstwa zdobyli Amerykanie: Harris Brandwein i Holmes. Dzięki temu to rywale cieszyli się po ostatnim gwizdku ze zwycięstwa. – Ocena meczu jest zła, bo powinniśmy go wygrać wysoko, a zawodnicy olali drugą połowę kompletnie – stwierdził trener Siarki Jezioro. W sobotnim meczu w szeregach gospodarzy z powodu kontuzji nie zagrał Przemysław Karnowski i zanosi się na jego dłuższa absencje.

Siarka Jezioro Tarnobrzeg – Kotwica Kołobrzeg 81:84 (23:26, 27:11, 15:20, 16:27)

Siarka: Miller 14 (2×3), Piechowicz 7 (1×3), Barycz 4, Corbett 16 (1×3), Doaks 13 oraz Rabka 7 (1×3), Wyka 0, Tiller 20 (2×3).

Kotwica: Sapp 14, Brandwein 7 (1×3), Diduszko 0, Wichniarz 10 (1×3), Harris 23 oraz Kwiatkowski 6 (1×3), Djurić 10 (1×3), Holmes 14 (2×3), Złoty 0.

Sędziowali Tomasz Kudlicki, Roman Putyra i Wojciech Liszka. Widzów 1200.

 

Zdaniem trenerów

Dariusz Szczubiał, trener Siarki Jezioro
- Moi zawodnicy uwierzyli chyba w przerwie, że są wspaniałymi zawodnikami i nie muszą się już tak mocno angażować, bo pokonali już przeciwnika. Kotwica zaczęła się do nas zbliżać i moim podopiecznym zaczęły drżeć rączki, przestali trafiać i skończyło tak, jak się skończyło. Jak jest okazja to dobija się przeciwnika, a nie pozwala dojść tak jak to zrobili dzisiaj moi gracze. Apelowałem o koncentrację, a wszyscy widzieli jak to wyglądało po przerwie. Zamiast odskoczyć rywalowi i pokazać mu, że nie ma z nami szans to zaprosiliśmy go do pogoni.

Tomasz Mrożek, trener Kotwicy
- Pozwoliliśmy gospodarzom na zbyt dużo łatwych rzutów. Uczulałem swoich zawodników na to. Siarka to zespół, który potrafi trafiać seriami. To chciałem ograniczyć. Tak było w I połowie. Później chłopcy wyszli bardziej skoncentrowani, zmobilizowani, tak jak powinni grać od początku. Zapewne całkiem inaczej ułożyłby się ten mecz. Chłopcy mimo tego, że przegrywaliśmy piętnastoma oczkami potrafili się podnieść i powalczyć. Przechylili szalę na swoją korzyść.

rm

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.