Fatum nad Krosnem

Rozgrywający MOSiR-u Michał Baran (z lewej) to jeden z pechowców, którego w tym sezonie nie oszczędziły kontuzje. Fot. Wit Hadło

I LIGA. Prezes Janusz Walciszewski liczy, że rewanżowa runda będzie zdecydowanie lepsza w wykonaniu krośnieńskich koszykarzy.

Zaledwie dwa zwycięstwa w 12 meczach – to dotychczasowy dorobek Delikatesów Centrum PBS Bank MOSiR Krosno. – Nikt nie przewidział, że dopadną nas takie kłopoty kadrowe. Od półtora miesiąca gramy 6 – 7 zawodnikami, a w takich okolicznościach trudno o dobre wyniki – przekonuje prezes krośnieńskiego beniaminka, Janusz Walciszewski.
W minioną sobotę MOSiR przerwał wreszcie serię ośmiu ligowych porażek i wygrał w Jeleniej Górze. – To na pewno poprawi atmosferę w drużynie. Przed nami dwa bardzo ważne mecze: z Siedlcami i Inowrocławiem. Jeśli jutro i w sobotę udałoby nam się wygrać, to skończymy pierwszą rundę z 4 zwycięstwami – snuje plany Walciszewski. Jego zdaniem obecna sytuacja wymusiła skorygowanie planów na ten sezon. – My skupiamy się obecnie na zajęciu jak najwyższego miejsca przed play-out, chociaż rzecz jasna nie rezygnujemy z walki o czołową ósemkę – przekonuje prezes Walciszewski, który jest bardzo zadowolony z pracy nowego trenera, Dusana Radovicia: – Jego zatrudnienie w Krośnie było bardo dobrym posunięciem. Szkoda tylko, że na treningach mamy pięciu zdrowych zawodników. W takich warunkach trudno coś zdziałać.
Plaga kontuzji
Pech krośnieńskiej drużyny ciągnie się niemal od początku tego sezonu. – Nikt nie przewidział, że u Macieja Ustarbowskiego nagle znajdzie się ciało obce po przebytej w lecie operacji. U Marcina Makandera odezwała się kontuzja kręgosłupa sprzed trzech lat – wyjaśnia Walciszewski. – Do listy kontuzjowanych zawodników w ostatnich tygodniach dołączył Michał Baran i… ponownie Kamil Gawrzydek. – Michał ma kontuzją typową dla piłkarza – problemy ze śródstopiem. Myślę, że będzie gotowy do gry po świętach. Kamil po tym, jak wyleczył poprzednią kontuzję i zagrał znakomity mecz w Pucharze Polski, znowu ma problemy, tym razem z drugą nogą. Na dniach powinno się wyjaśnić, czy będzie musiał dłużej pauzować – kontynuuje prezes krośnieńskiego klubu.

Będą wzmocnienia
Priorytetem krośnieńskich działaczy jest obecnie znalezienie koszykarzy, którzy uzupełnią kadrę. – Pracujemy nad tym już od kilku tygodni. Szukamy 2-3 zawodników. Naszym nowym koszykarzem jest już Sławomir Nowak, ale będzie mógł grać dopiero od stycznia. Blisko Krosna był także Paweł Malesa, ale ostatecznie wybrał ofertę ŁKS-u – kończy prezes Walciszewski.

Marcin Jeżowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.