Ferenc buspasami zakorkuje cały Rzeszów!

Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Szaleńczy projekt ratusza: urzędnicy zaplanowali prawie 16 km pasów dla autobusów na wszystkich głównych ulicach miasta.

Akcja Ireneusza Dzieszki z Prawicy Podkarpackiej w sprawie buspasów, o której piszemy od dwóch tygodni, przynosi kolejne zaskakujące odkrycia. Okazuje się, że wbrew temu co twierdzili miejscy urzędnicy, projekty kolejnych buspasów już są gotowe. Co więcej, Rzeszowowi grozi totalny komunikacyjny paraliż, bo łącznie ma być ich prawie 16 kilometrów! – To pomysł chorej głowy – mówią kierowcy.

Ireneusz Dzieszko korzystając z trybu informacji publicznej próbuje dowiedzieć się wszystkich szczegółów decyzji o namalowaniu buspasów na al. Sikorskiego. Informacje jakie dostał z ratusza w odpowiedzi na swe kolejne pytania, pokazują, że szaleństwo władz Rzeszowa osiągnęło apogeum.

Dzieszko przypomina, że pod koniec kwietnia wiceprezydent Marek Ustrobiński, pytany przez media gdzie powstaną kolejne buspasy, odpowiadał, że taką informację będzie można podać we wrześniu. Dokumenty mówią jednak co innego.
- To dziwne, biorąc pod uwagę, że miasto jeszcze w marcu zamówiło projekty 16 kilometrów buspasów, a ich plany zostały już dostarczone. Czyżby prezydent Marek Ustrobiński aż tak bardzo nie orientował się w tym, co robi jego podwładny, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Adam Gajewski? – pyta Ireneusz Dzieszko.
Buspasy na najbardziej zatłoczonych ulicach
Umowa miasta ze spółką Promost Consulting na projekty organizacji ruchu dla wydzielenia buspasów została podpisana 11 marca. Dokumentacja trafiła do ratusza 22 kwietnia. Zgodnie z zamówieniem MZD, przewiduje ona usytuowanie buspasów praktycznie na większości głównych ulic z wyłączeniem obwodnicy południowej – razem prawie 16 km (w tym istniejące 1,8 km na al. Sikorskiego)!
Wśród arterii gdzie przewidziano buspasy znajdują się m.in. horrendalnie zapchana aleja Piłsudskiego, rondo Dmowskiego czy tonący w korkach wiadukt Tarnobrzeski. Niepoważnie wygląda w tej sytuacji kwietniowa zapowiedź wiceprezydenta Ustrobińskiego, że “czasami pojazdom indywidualnym pozostawi się tylko jeden pas, by drugi oddać autobusom”. Będzie przecież odwrotnie!
- To tylko czasami kierowcom pozostaną dwa pasy ruchu, a standardem jest ustanawianie buspasów tam, gdzie dotychczas kierowcy poruszali się na dwóch pasach – zauważa Dzieszko.
Skąd wiedzieli ile miasto ma na projekt buspasów?
Przy okazji, na jaw wyszła jeszcze inna dziwna sprawa. Firma, która wykonała projekt buspasów, czyli Promost Consulting, zaproponowała za usługę kwotę idealnie, co do złotówki zgadzającą się z tą jaką miasto zarezerwowało na realizację przedsięwzięcia: 61 tys. 746 zł brutto. Inne, widać nie dysponowały taką wiedzą, bo zaproponowały kwoty wyższe. Zastanawiające, prawda?

- Dlatego postaramy się sprawdzić, czy firma ta realizowała też inne podobne zamówienia na rzecz miasta i może miała wcześniej równie dużo szczęścia. Postaramy się też dowiedzieć, czy nie ma jakichś powiązań personalnych, na przykład czy ktoś z osób występujących po stronie miasta, wcześniej nie był związany z podmiotem projektującym teraz buspasy – zapowiada Dzieszko.

Wątpliwości budzi również to czy buspasy zostały zaprojektowane zgodnie z umową oraz warunkami bezpieczeństwa. Dzieszko poprosił teraz o przedstawienie każdego z szczegółowych projektów buspasów. – Trzeba zrobić wszystko, żeby powstrzymać ich realizację – mówi.
Kierowcy, którym pokazaliśmy projekt buspasów wymyślony w ratuszu pukają się w czoło. – To jakaś paranoja – denerwuje się pan Stanisław. – Na coś takiego mógł wpaść chyba tylko ktoś, kto ma gdzieś zwykłych ludzi, a sam jest wożony służbową limuzyną

Krzysztof Kuchta

do “Ferenc buspasami zakorkuje cały Rzeszów!”

  1. Można Można

    Brawo Rzeszów!!! za odwage!! Bus pasy powinny być juz od lat

  2. BACA

    Panie Adamie z tego co sie orientuje to w programie Transport Publiczny nie ma wymogu ze aby otrzymac dofinansowanie trzeba wykonac bus-passy. Chyba sie Pan troche zagalopowal, moim zdaniem zadna koniecznosc tylko nadgorliwosc urzednikow zeby nabic jak najwiecej punktow co by dostac dofinansowanie.

  3. Adam

    Witam
    Bus-pasy muszą być wykonane, aby miasto mogło otrzymać dotację z UE – „Transport Publiczny” – tego nie wymyśliły władze Rzeszowa, to konieczność.
    Dlaczego Pan walczy tylko o kierowców ? Kompletnie nie zwraca Pan uwagi na pasażerów autobusów, którzy nie jeżdżą autami, nie mają własnych samochodów ??????
    Nie trzeba sprawdzać, bo wszyscy wiedzą, że żona jednego z pracowników ” promostu” pracuje w miejskim zarządzie dróg i jest odpowiedzialna za transport w mieście. MA DOSTĘP DO DOKUMENTÓW !

    Pozdrawiam „obojętny na bus-pasy”

  4. xx

    Czy naprawdę nie ma sposobu na urzędników. Nie znam się na prawie ale czy nie można zaskarżyć takiego projektu? Nie można zrobić protestu?? Jeśli czyta to jakiś prawnik proszę o wypowiedz w tym temacie. To co oni robią to jest naprawdę chore! Owszem bus pasy powinny być ale powinny być DOBUDOWANE a nie namalowane na jezdni. Rzeszowianie, Mieszkańcy okolicznych miejscowości, musimy coś z tym zrobić bo urzedasy wejdą nam na głowy i zaczną jeszcze po nich sr*ac!!!

  5. mafia

    Rzeszów to jedna wielka mafia !!

  6. cynamon

    Urzednicy to ludzie ktorzy nie wiedza jak w dzisiejszych czasach trudno utrzymac rodzine.Nie maja pojecia jak ciezko trzeba pracowac.Wezmy np ZUS! Tam tylkopatrza kiedy 15 i do domu, a w „pracy” bula,kawa,stolowka a na komputerze gra w kulki. Najgorsze jest to ze udzielaja minimum informacji i dezorientuja ludzi!
    Przerost masy urzedniczej jest porazajacy!

  7. eryk

    Sprawdźcie powiązania P. Ustrobińskiego z firmą Promost.

    • zibil

      O tym to wszyscy wiedzą że pracował w pomoście. Ale może warto sprawdzić inne powiązania urzędników z um rzeszów i miejskiego zarządu dróg i zieleni z tą firmą. Więcej można poczytać na stronie prawicy podkarpackiej.

  8. VIKI

    NUDA DOPROWADZA DO TAKICH KARKOLOMNYCH DECYZJI!

  9. Baca

    Kupuje skuter i garaż na samochód pod miastem. W mieście mi sie nie przyda…

  10. ja

    Najpierw były huczne zapowiedzi o nowym środku transportu, który rzeczywiście miał szanse rozwiązać problemy komunikacyjne miasta, ale zamiast pieniądze zainwestować w takie rozwiązanie pan Ferenc razem ze swoją świtą urzednicza wolał wybrać możliwie najtańsze i zarazem najgorsze rozwiązanie tzn zamalowanie kawałka jezdni. Ciekawe tylko na co poszły te niewydane pieniądze? Zapewne jak zwykle w takich sytuacjach na to samo tzn podwyżki dla samych urzednikow.

  11. haczyk

    nie mam wyjścia – przeprowadzan sie :(

  12. lll

    Ferenc ma zje… łeb tak jak i urzdnicy.Najpierw trzeba zrobić parkingi i ulice a później myśleć o autobusach.Ale co tam jak kasa leci za darmo i beznadziejne pomysły.MY płacimy przecież za to.FERENC NAPEWNO JUŻ NIE ZOSTANIE PREZYDENTEM RZESZOWA JUŻ DOŚĆ SIe nachapał!!!

  13. Darek

    Urzednicy z ratusza powinni sobie schłodzić głowy ale najlepiej żeby sie zwolnili z pracy za tak chore pomysly. Prawda jest taka że to są nasze pieniądze ( podatników ) i to nasze pieniądze wydają!!! Na chore pomysły.I to z naszych pieniedzy mają wypłaty!!!! Nikt nie ma prawa zamykać ulic dla nas kierowców bo dlaczego ja mam nie dojechać do pracy swoim samochodem?? Zapewne dla siebie wymyślą przepustki które bedą im zezwalać na poruszanie sie po bus pasach.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.