Ferenc dyskryminuje motocyklistów

W połowie września w proteście przeciwko decyzji prezydenta Rzeszowa na rondo Jana Pawła II w Rzeszowie wyjechało ponad 100 motocyklistów

RZESZÓW. Wszystkie pojazdy podobnie hałasują, ale prezydent Rzeszowa wziął na celownik miłośników motocykli.

Prawie 900 motocyklistów z całego Podkarpacia protestuje przeciwko bezsensownemu zakazowi wjazdu dla motocykli, ustawionemu na ulicy Lubelskiej oraz Rycerskiej. – Kolejnym znakiem, który uderza w nasze prawa jest znak wjazdu przy ulicy Szopena – twierdzi Paweł, motocyklista. – Ustawienie znaku zakazu jest dyskryminacją, a wszystko zaczęło się od tego, że prezydent trafił do szpitala i mu motory przeszkadzały – dodaje. Jeszcze urzędujący prezydent Tadeusz Ferenc twierdzi, że znaki w tych miejscach są potrzebne i nic jego decyzji nie zmieni.

Motocykliści twierdzą, że mają ograniczone prawa obywatelskie, począwszy od odwiedzin chorej żony w szpitalu poprzez codzienny dojazd do pracy ulica Lubelską aż do niedzielnej podróży w stronę Lublina. Objazd przez al. Wyzwolenia nie rozwiązuje problemu, gdyż ulica ta jest jedną z najbardziej zakorkowanych w mieście. Co ciekawe zakaz dotyczy motocyklistów, którzy posiadają układy wydechowe spełniające dopuszczalne normy hałasu i są dopuszczone do ruchu. – Wiemy, że osoby przebywające w szpitalu potrzebują spokoju i ciszy, aby w pełni powrócić do zdrowia, ale proszę też zrozumieć grupę motocyklistów, którzy używają motocykla w sposób zgodny z przepisami – mówią zgodnie motocykliści.

Motocykli na Lubelskiej jest bardzo mało

Motocykle jeżdżące do tej pory na ulicy Lubelskiej, to zaledwie kilka procent całkowitego ruchu. Sprawdziliśmy i na Lubelskiej aktualnie jeżdżą oprócz samochodów osobowych także ciężarowe oraz autobusy MPK, które także hałasują. – Poziom hałasu dla samochodów osobowych z zapłonem samoczynnym oraz motocykla z silnikiem większym niż 125 cm3 jest taki sam i wynosi 96 dB – mówi Paweł. – Więc dlaczego dyskryminuje się tylko nas? – pyta.

Prezydent nie zmieni zdania

Motocykliści są także przeciwko zakazowi jazdy motocyklami na ulicy Szopena. Proponują montaż ekranów dźwiękochłonnych. – Do czasu postawienia ekranów dźwiękochłonnych sugerujemy aby zakaz obowiązywał w godzinach wieczornych od 22 do 6 rano – mówią motocykliści.

Co na to prezydent? Napisał w piśmie do motocyklistów, że przepisy zezwalają na ustawienie takiego znaku. Uważa także, że to Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej nr 1 w Rzeszowie wystąpił o zakaz jazdy motocyklami. W kolejnym piśmie do Tadeusza Ferenca motocykliści napisali, że wniosek szpitala nie może naruszać konstytucyjnych praw do równego traktowania. Niestety jeszcze urzędujący prezydent nie odpisał.

Grzegorz Anton

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.