Ferencowskie buspasy w prokuraturze

- Nasze możliwości działania na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej są bardzo ograniczone. Stąd prośba, by sprawie buspasów przyjrzała się prokuratura – mówi Ireneusz Dzieszko.

RZESZÓW. Czy dokumenty w sprawie buspasów zostały przerobione? Jest zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

- Te same dokumenty w sprawie buspasów otrzymywane w różnym czasie przez nas i wojewodę wyglądają inaczej. Przypuszczamy, że zostały przez miejskich urzędników przerobione – mówi Ireneusz Dzieszko z Prawicy Podkarpackiej. W czwartek złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W środę skarga na decyzję wprowadzającą buspas na al. Sikorskiego została skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W czwartek Ireneusz Dzieszko pojawił się Prokuraturze Rejonowej dla Miasta Rzeszów z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - To kolejna po skardze do sądu konsekwencja analizy dokumentacji buspasów – wyjaśnia przedstawiciel Prawicy Podkarpackiej. – Naszym zdaniem z dokumentów wynika ewidentnie, że były przerabiane.

Według Dzieszki dokumenty, które urzędnicy prezydenta Tadeusza Ferenca przekazywali najpierw Prawicy Podkarpackiej, a potem wojewodzie różniły się tak bardzo, że nie można było tego pozostawić bez dalszego biegu. Chodzi o dopiski i daty na dokumentach. – Zgodnie z polskim prawem zabronione jest wszelkie przerabianie dokumentu. Prokuratura powinna zbadać czy doszło do takiego przerabiania, a jeśli tak to ścigać osoby za to odpowiedzialne – mówi Dzieszko.

Dokumenty były antydatowane?

Prawica Podkarpacka zarzuca też bierność w sprawie buspasów wojewodzie Małgorzacie Chomycz. – Pismo skierowaliśmy 18 sierpnia, ale dotąd nie otrzymaliśmy informacji o podjęciu jakichkolwiek kroków, sami więc kierujemy sprawę do prokuratury – mówi jej przedstawiciel.

Dzieszko zwraca uwagę na chronologię zdarzeń i dat na dokumentach. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury każda zmiana organizacji ruchu powinna zostać uwzględniona w specjalnym rejestrze. Tyle, że tam pierwsze wpisy o al. Sikorskiego pojawiają się z datą 22 czerwca 2011 r., a buspas pojawił się na drodze już w kwietniu.

- Biorąc pod uwagę wszystkie te fakty, trzeba sprawdzić, czy buspas nie został urządzony całkowicie bezprawnie i jest zwykłą samowolą urzędniczą, dokumenty zaś zostały sporządzone później i antydatowane – dodaje.

Krzysztof Kuchta

do “Ferencowskie buspasy w prokuraturze”

  1. Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke

    jeżeli MPK zarobi na swoich biletach tyle aby dobudować kolejny pas nie widzę przeciwskazań aby był przeznaczony wyłącznie dla MPK, busów i taxi

    ALE jeżeli tego nie zrobili to niech się Tadziu i reszta się odje*** i da spokój kierowcom

    mam nadzieję że kierowcy nie mają krótkiej pamięci i przypomną sobie buspasy podczas kolejnych wyborów samorządowych, ale czas też wyciągnąć wnioski przed najbliższymi parlametarnymi!

  2. Bronisław

    Popieram walkę z buspasami.

  3. Z

    Może i oszołom, ale BRAVO się należy za walkę z buspasami!!!
    Buspasy to największa szkoda jaką obecna władza wyrządziła mieszkańcom Rzeszowa.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.