Fiasko rządowych planów zaoszczędzenia na emerytach

- W Oddziale ZUS w Rzeszowie 532 osobom, pobierającym świadczenie emerytalne a nadal pracującym została wstrzymana wypłata – mówi Małgorzata Bukała, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału ZUS.

PODKARPACIE. Wybrali pracę nie emeryturę – rząd nie zaoszczędzi.

Większość osób, które musiały stanąć przed wyborem czy zwolnić się z pracy czy pobierać emeryturę wybrały to drugie. W rzeszowskim oddziale ZUS emeryturę zawieszono tylko 532 osobom, które nie dostarczyły świadectwa pracy. W kraju większość (około 75 proc.) emerytów wybrało zwolnienie z pracy i dalsze pobieranie emerytury. Krzyżuje to rządowe plany zaoszczędzenia około 700 mln zł na emerytach.

Przypominamy, że zamieszanie w życiu pracujących emerytów zostało spowodowane przez ustawę, nakazującą zwolnienie się z pracy przynajmniej na jeden dzień wszystkim emerytom, którzy byli zatrudnieni. W przeciwnym wypadku ZUS był zmuszony od 1 października wstrzymać świadczenie osobom, które tego nie zrobiły. Zasady te obowiązują zarówno osoby, które nabyły prawo do emerytury po 1 stycznia 2011 roku, jak i taki, które zaczęły pobierać świadczenie miedzy 8 styczniem 2009 roku a 31 grudniem 2010. – W Oddziale ZUS w Rzesozwie  532 osobom, pobierającym świadczenie emerytalne a nadal pracującym została wstrzymana wypłata – mówi Małgorzata Bukała, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału ZUS. – Dane te dotyczą osób, które pobierają emerytury w terminie  płatności 15-stego dnia miesiąca. Komplet danych będzie można podać pod koniec października.

Jak się okazało seniorzy woleli zwolnić się z pracy niż rezygnować z emerytury. Trzeba zwrócić uwagę, że w praktyce nowe przepisy nie zabraniają emerytom pracować. Dlatego po doniesieniu do ZUS-u dokumentów potwierdzających rozwiązanie stosunku pracy emeryt może zatrudnić się ponownie. Istnieje więc możliwość, że po załatwieniu formalności dotyczących świadczenia emeryt wróci do swojej firmy na zajmowane wcześniej stanowisko.

Przy zmianie przepisów pojawiły się obawy, że pracodawcy mogą nie chcieć zatrudnić powtórnie emerytów. Jak się okazało firmy wcale nie zrezygnowały ze swoich pracowników-seniorów. Wiele osób po załatwieniu formalności powróciło do pracy i dalej pobiera emeryturę. Podsumowując rządowy plan zawiódł. Seniorzy dalej pracują i pobierają emeryturę, a ustawowy obowiązek tylko skomplikował życie pracujących emerytów. Musieli oni zdobyć odpowiednie papierki, a ZUS musiał zająć się ich rozpatrzeniem. Kolokwialnie mówiąc papierki powędrowały z kupki na kupkę i nic z tego nie wyniknęło oprócz dodatkowej pracy i kłopotów.

Artur Getler

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.