Firmy będą upadać

Fot. Wit Hadło

Wzrost PKB a moralność płatnicza polskiego przedsiębiorcy.

Doktor Wiktor Cwynar, wicedyrektor Instytut Badań i Analiz Finansowych Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

Pomimo ostatnich optymistycznych danych GUS o wzroście PKB Polski o 4,3 % w 2011 roku, niepokojące sygnały płyną z obserwacji firm monitorujących dyscyplinę płatniczą krajowych przedsiębiorstw. Listopadowy raport firmy Dun & Bradstreet Poland, jednej z najbardziej znanych wywiadowni gospodarczych na świecie, alarmuje, że w trakcie roku liczba nieterminowo regulowanych przez polskie przedsiębiorstwa zobowiązań wzrosła o 1/3 i zbliża się nieuchronnie do kwoty miliarda złotych. Jeśli dodać do tego, że paradoksalnie dodatniej dynamice zmian PKB w roku 2011 nie towarzyszył wcale spadek liczby upadłości firm w Polsce (choć takiej właśnie, odwrotnej zależności pomiędzy tymi dwiema wielkościami uczy się często już studentów pierwszego roku ekonomii), to przy prognozowanej na 2012 rok ujemnej dynamice zmian (wzrostu) PKB Polski na poziomie 2,5% (taki poziom prezentuje w swoich prognozach większość wiodących ośrodków jak banki inwestycyjne, typu Morgan Stanley, czy OECD albo Komisja Europejska), to w rozpoczynającym się właśnie roku należy spodziewać się istotnego wzrostu liczby bankrutujących przedsiębiorstw.

Warto też zdać sobie sprawę, że statystyki prezentujące liczbę upadłości fałszują nieco prawdziwy krajobraz problemów finansowych przedsiębiorstw. Nie biorą one bowiem pod uwagę osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, doświadczających na tyle mocno kłopotów finansowych, że decydują się one na wyrejestrowanie swoich firm. A od 2002 roku według większości statystyk liczba wyrejestrowanych podmiotów w Polsce niemal sukcesywnie rośnie (za wyjątkiem spadków w okresie 2006-2007 i 2009-2010). Przymiarki do tej statystyki na 2011 rok mówiły o prognozowanym wzroście liczby wyrejestrowanych firm z poziomu ponad 240 tysięcy do blisko 440 tysięcy. Na 2012 rok prognoz w tym zakresie na razie nie ma, ale niewątpliwie ich wydźwięk będzie mało optymistyczny.

Czym tłumaczyć tak niską moralność płatniczą polskich firm w warunkach wciąż dodatniej dynamiki wzrostu PKB? Argumentów można znaleźć wiele. Przede wszystkim ostatnie kryzysowe lata to zaostrzenie polityki kredytowej banków, co w parze z rosnąca w Polsce w ostatnich miesiącach inflacją, sprawia, że finansowanie bankowe jest trudne do pozyskania i coraz droższe (w ślad za generalnym wzrostem kosztu pieniądza w gospodarce). W takich warunkach firmy sięgają po darmowe (często jednak tylko w ich mniemaniu) finansowanie za pomocą kredytu kupieckiego. Ich kontrahenci, zwłaszcza ci bez silnej pozycji rynkowej, nie tylko godzą się na udzielenie takiego kredytu, ale w obawie przed utratą klienta, zwłaszcza kluczowego, oferują coraz dłuższe terminy płatności (dziś na rynku konkuruje się bowiem nie tylko ceną, czy jakością, ale także właśnie terminami regulowania należności).

Nakładając na to wciąż dużą niechęć polskich przedsiębiorców do ubezpieczenia kredytu handlowego, co ewidentnie pokazują statystyki firm oferujących tego typu usługi, jak Euler Hermes, Coface czy Atradius oraz niskie wykorzystanie na przykład faktoringu, mechanizm powstawania zatorów płatniczych, od których już tylko krok do bankructwa, sam się rysuje. Trzeba też dodać, że na pogorszenie moralności płatniczej polskich firm w ostatnim czasie, duży wpływ miało kilka branż, w tym przeżywająca od kilku lat poważne perturbacje szeroko definiowana branża budowlana. Ostatnie zmiany na rynku – drożejąca stal, kurczenie się środków z UE na inwestycje, zamykanie inwestycji realizowanych pod kątem Euro 2012, marazm na rynku nieruchomości, drożejące kredyty, czy w końcu rosnące zadłużenie jednostek samorządu terytorialnego (limitowane przecież ustawowo), ograniczające dokonywane przez nie inwestycje, sprawia, że perspektywy na 2012 rok dla tej branży, a tym samym dla wizerunku dyscypliny płatniczej polskiej firmy, nie są dobre.

Tym artykułem otwieramy cykl felietonów gospodarczych autorstwa dr Wiktora Cwynara, które będą się ukazywać w “Super Nowościach” w każdy czwartek.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.