Aktor pracuje na emocjach
Przeczytaj oryginalny post blogu
11-10-2011
09:55
paulina

Od piątku Beatę Ścibakówną będzie można oglądać w roli bezwzględnej szefowej w spektaklu Teatru Syrena “Trener życia” (Lifecoach). Po pomoc tytułowego trenera będzie musiała sięgnąć jedna z jej podwładnych. Tymczasem sama aktorka woli odreagować stres na korcie.

PAP Life: – Bohaterka grana przez panią w sztuce “Trener życia” to raczej wredny typ. Nie boi się pani bycia utożsamianą z takimi postaciami?
Beata Ścibakówna: – Wręcz przeciwnie. Jak się patrzy na mnie to się widzi słodką blondynkę, a grając wredną korporacyjną szefową chciałam pokazać, że też mam pazur, który w tym przedstawieniu widać.
PAP Life: – Trener życia, czyli coach to coraz modniejszy zawód. Nick Reed napisał swoją sztukę w 2008 roku. Od tego…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.