Antyfutbol biało-niebieskich
Przeczytaj oryginalny post blogu
16-08-2011
10:17
Redaktor

II LIGA. Rzeszowianom bardzo brakowało Wojciecha Reimana.

Trener Stali Andrzej Szymański na konferencji prasowej przepraszał kibiców i przyznał, że tak słabo grającej swojej drużyny jeszcze nie widział. Być może nastroje byłyby inne, gdyby w końcówce zimnej krwi nie stracił Andreja Prokić.

Stalowcy przez całe 90 minut nie wyprodukowali ani jednej składnej akcji. Nie potrafili wymienić trzech-czterech podań, po boisku poruszali się wolniej od rywali, a po spotkaniu narzekali na “ciężkie nogi”. Wszystko co dobre, zrodziło się po indywidualnych popisach.

Nagroda za odwagę
Najpierw był przedniej urody gol Wojciecha Krauzego, który niespodziewanie zdecydował się na strzał zza narożnika pola karnego. Pomocnik biało-niebieskich uderzył ze stojącej piłki, przed sobą miał obrońcę, do bramki ponad 20 metrów, ale futbolówka i tak…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.