Bernardyni chcą oddać pomnik Walk Rewolucyjnych miastu
Przeczytaj oryginalny post blogu
23-08-2012
11:36
Redaktor

RZESZÓW. Czy Pomnik Walk Rewolucyjnych stanie się już wkrótce na powrót własnością miasta?

Do ratusza wpłynęło bowiem pismo od ojca Rafała Klimasa, proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Rzeszowie z informacją, że ojcowie Bernardyni są skłonni pomnik oddać. Monument jest w posiadaniu zakonników od 2006, gdy to rzeszowscy rajcy zadecydowali o jego…

23-08-2012
12:18
sledik

Nieprawda nie chca oddac. Gadaja na miescie ze chca za pomnik 1,5 miliona od miasta, a nie to kaza zburzyc a gruz sprzedadza na drogi, a metale kolorowe sprzedadza na zlom.

23-08-2012
19:07
jacek

A już była nadzieja, że wyburzą to paskudztwo, jak przejmą miejskie komuchy to ta wielka c… będzie stała do końca naszych dni, porażka!

24-08-2012
07:49
dzitka

ten niby pomnik, to kompromitacja dla miasta, które ciągle tkwi w komunie, zdecydowanie popieram, aby zrobic z niego kibel, zreszta i tak każdego dnia jest on mocno obsikiwany, moze dzięki temu tak dobrze sie trzyma

24-08-2012
07:49
viola

a nie da się w tym pomniku zrobić publicznego kibla, bo w centrum miasta nie ma się gdzie załatwić?

24-08-2012
09:29
stary

z glowy sobie kibel zrobcie. jesli nie znacie historii tego miasta to nie pieprzcie glupot ze to pomnik komuny. poczytajcie a potem dyskutujcie czy go zburzyc i co przedstawia. bo idac waszym mlodziezowym tokiem glupienia(nie mylic z mysleniem) to nalezolaby wyburzyc wszystkie kultowe obiekty powstale w innych epokach: colosseum, wieze Eifla i kolumne Zygmunta. na poczatek jedna proponuje akcje "wiedza glupcze nie boli". zdrowia zycze

24-08-2012
13:18
Natalia

No piekielnie mi się to podoba. Panowie święci dostali teren od miasta z 99% bonifikatą, pomnika oddać nie chcą, a jak może zechcą to sobie zawołają niezłą kasę. No brawo dla kościoła. Jakby Jezus zszedł tu z tych niebiesiech, to by zrobił za przeproszeniem taką rozpierduchę w temacie KK, jak onegdaj w jerozolimskiej świątyni!

24-08-2012
14:39
dzitka

Tego typu "bohaterów" upamietnia Pomnicz Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie – faktycznie to byli "wielcy" ludzie z 4 klasami podstawówki

Antoni Konkol35
Urodzony 29 października 1911 r. w Budziwoju, pow. rzeszowski, w rodzinie
chłopskiej, ukończył 4 klasy szkoły powszechnej, z zawodu krawiec.
W 1930 r. związał się z ruchem komunistycznym – KZMP, KPP. Za tę działalność
był kilka razy prewencyjnie zatrzymywany w aresztach, a dwa razy został
skazany na karę więzienia w zawieszeniu.
W okresie okupacji związany był z radzieckim wywiadem wojskowym.36
Działał w strukturach PPR i GL na Rzeszowszczyźnie. Od sierpnia 1944 r. orga-
32 A CZSW, Akta osobowe Stanisława Kołodziejczaka.
33 Cz. Hołub, op. cit., s. 135.
34 S. Kościelniak, op. cit., s. 221.
35 A CZSW, Akta osobowe Antoniego Konkola.
36 Szerzej P. Kołakowski, Działalność sowieckich służb specjalnych na ziemiach polskich
1939–1945, „Przegląd Wschodni”, 2000, t. VI, z. 3, s. 499.
Krystian Bedyński
365
nizował struktury partyjne i administracyjne w powiecie rzeszowskim. W listopadzie
tego roku rozpoczął pracę w PUBP w Rzeszowie. W czerwcu 1945 r.
patrol egzekucyjny DSZ usiłował dokonać na niego zamachu. Bezpośrednio po
tym zdarzeniu skierowany został do warmińsko-mazurskiej grupy operacyjnej
MBP z zadaniem zorganizowania i kierowania PUBP w dwóch miejscowościach.
W grudniu 1946 r. został szefem PUBP w Łańcucie, a od lipca 1947 r.
objął stanowisko naczelnika więzienia w Przemyślu. Po roku wystawiono mu
następującą opinię: „Politycznie jest wyrobiony odpowiednio, do demokracji
ludowej i jej rządu ustosunkowany należycie, szczególnie po linii partii, politycznie
pewny, oddany dla sprawy ludu. Prace naczelnika opanował, lecz nie
jest z niej zadowolony, z agenturą nie pracuje, choć umie i może pracować. Ideowy,
odważny, uczciwy, prawdomówny, nałogów żadnych nie posiada”. W następnym
roku (1949) w opinii służbowej stwierdzono: „Jako naczelnik więzienia
w Przemyslu mało zajmował się więzieniem pracując więcej po linii partyjnej
poza więzieniem, co ujemnie wpływało na sprawy dyscypliny wśród straży oraz
całokształt pracy”.
We wniosku o przeniesienie go do więzienia w Rawiczu na stanowisko
zastępcy naczelnika do spraw polityczno-wychowawczych dyrektor Departamentu
Więziennictwa pisał: „Potrzebny jest tam zastępca z praktyką więzienną
i dużym wyrobieniem politycznym. Za tym przemawia także ważność obiektu,
jakim jest Rawicz”.
W początkach stycznia 1950 r., gdy przewidywano go na stanowisko naczelnika
więzienia w Rawiczu, stwierdzono: „Dobrze wyrobiony i zorientowany
politycznie. Internacjonalista. Pracę opanował dobrze. Samodzielny, z inicjatywą,
pracowity, lecz mało zdyscyplinowany. W stosunku do podwładnych jest wymagający,
lecz nie obiektywny”.
W przeszłości, gdy był szefem PUBP w Łańcucie, a następnie naczelnikiem
więzienia w Przemyślu, w jego charakterystykach podkreślano, że posiadał skłonności
dyktatorskie. Wobec podwładnych „był zbyt rygorystyczny, lecz czynił tak
w trosce o czystość kadr”.
15 marca 1950 r. został naczelnikiem więzienia w Rawiczu. Posiadał stopień
porucznika.
Antoni Konkol kontynuował represyjny sposób postępowania z więźniami
politycznymi. Już po miesiącu okazał brak elementarnego współczucia, gdyż nie
zezwalał na udzielanie pomocy lekarskiej ciężko choremu Kazimierzowi Pużakowi,
co doprowadziło do jego zgonu. Podobnie odnosił się do innych więźniów,
a szczególnie duchownych.
Kontynuował „tradycję” uwłaczającego „witania” na dworcu kolejowym
nowych więźniów, w tym nakładania im na czas przemarszu przez miasto płaszczy
NACZELNICY WIĘZIEŃ W RAWICZU I WRONKACH 1945–1956
366
niemieckich37. Na terenie więzienia „zjawił się naczelnik i postanowił popisać się
przemową do więźniów, mając ich przekonać o słuszności jego poglądów. […]
Naczelnik po krótkim „ideologicznym” wstępie wskazał na mnie: Oto mamy przed
sobą groźnego bandytę”. Dalszy opis zdarzenia obejmuje wrzask naczelnika oraz
jego decyzję „Skuć go i wsadzić do karca bez ubrania na dwa dni”38.
Wiosną 1950 r. naczelnik Antoni Konkol posegregował więźniów politycznych
według przynależności organizacyjnej, osadzając ich na różnych kondygnacjach.
Dodatkowy podział oparty był na takich kryteriach, jak: robotnicy, chłopi,
inteligencja. Oddzielną grupę stanowili ci, których uznano za „najgorszy niepoprawny
element, niepoddający się reedukacji politycznej i światopoglądowej”,
osadzano w izolatkach i stworzono wobec nich zaostrzony rygor.39
Pomimo tego, że Antoni Konkol inspirował i aprobował wszelkie udręczające
metody postępowania z więźniami, jego przełożeni od 1951 r. oceniali, że
zaniedbywał się w pracy i nie uzupełnił wykształcenia. Krytycznie odnosili się do
faktu, iż „zamiast przebywać w więzieniu i zajmować się agenturą celną, naczelnik
był aktywny w Komitecie Powiatowym PZPR i agitował w powiecie za zorganizowaniem
wiejskich spółdzielni produkcyjnych”. 8 lutego 1951 r. dyrektor
Departamentu Więziennictwa pisał: „Konkol nie docenia pracy zawodowej,
którą zaniedbuje na rzecz partyjnej, mimo, iż kieruje obiektem więziennym,
gdzie osadzeni są antypaństwowi przestępcy”.
15 sierpnia 1951 r. Antoni Konkol, awansowany w międzyczasie na stopień
kapitana, został przeniesiony na stanowisko naczelnika Wydziału Administracyjno-
Inspekcyjnego Departamentu Więziennictwa. Później obejmował niższe
stanowiska w terenowej strukturze więziennictwa – naczelnik Wydziału Więziennictwa
WUBP w Krakowie, kierownik Działu Kadr CW w Rzeszowie, naczelnik
więzienia w Przemyślu. 31 maja 1968 r. został zwolniony ze służby.
37 A. Heda, Wspomnienia szarego, Warszawa 1991, s. 286.
38 Jw., s. 286.
39 Cz. Hołub, op. cit., s. 136.
40 A CZSW, Akta osobowe Stanisława Adamskiego.
Krystian Bedyński

24-08-2012
20:00
ROMAN

no i mamy bohaterów- politycznie wyrobiony/ po lini partii / politycznie pewny/ oddany- ideowy / dobrze wyrobiony/samodzielny- no i pomnik będzie stał dla nich – dla tych co kręcili lody od 1945 nie ?

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.