Bezrobotni cwaniacy bez ubezpieczenia
Przeczytaj oryginalny post blogu
04-03-2012
23:59
Redaktor

PODKARPACIE. Rejestracja w urzędzie pracy przestanie oznaczać automatyczne nabycie prawa do leczenia.

Plany ministerstwa pracy i polityki społecznej zakładają, że ubezpieczeniem objęci będą tylko ci zarejestrowani bezrobotni, którzy faktycznie chcą pracować, a nie jak rząd mówi “symulanci”, którym zależy tylko na ubezpieczeniu. Resort więc planuje zaostrzone sankcje dla tych, którzy odmawiają przyjęcia ofert pracy i nie stawiają się na wezwania urzędów.

Teraz opłacanie za nich składek można zawiesić na 4 miesiące. W planach “recydywiści” mają…

05-03-2012
10:30
hk

hahahh dobre!!!!!!dajcie te pracą bezrobotnym….będą pracować!!!

05-03-2012
16:25
lol

I co,każda przychodnia,szpital,pogotowie ratunkowe będzie odmawiało pomocy takim osobą?haha kto sie odważy odmówić im pomocy jak prawo jest po ich stronie hehehe

05-03-2012
16:26
ala

Czytaj ze zrozumieniem "zaostrzone sankcje dla tych, którzy odmawiają przyjęcia ofert pracy i nie stawiają się na wezwania urzędów"

05-03-2012
16:27
janek koss

dobre he he

05-03-2012
16:27
ROGOL

Praca jest ale nie kazdy do niej sie kwalifikuje.Nie zatrudni ktos psa na stanowisko konia pociagowego.Niektorzy pracodawcy maja takie wymagania ze;niedlugo sami beda musuieli sie u siebie zatrudnic,

06-03-2012
00:24
marek

Jak ktoś w rzeszowskim PUP-ie dostał propozycję pracy (i miał okazję odmówić) to niech się wpisuje niżej.
Ja właśnie zaczynam 4 rok bezrobocia (od początku bez prawa do zasiłku) i poza meldowaniem sie z zieloną karteczką żeby potwierdzić, że jeszcze tu jestem nikt z urzędników nigdy nie oferował mi żadnej pracy. W moim zawodzie (inżynieria sanitarna) mają 3 oferty na rok. Bdb dypolom nie ma nic do rzeczy a parę lat doświadczenia i gotowość poddania się egzaminowi w czasie rozmowy kwalifikacyjnej na nikim wrażenia nie robi.

Na te 3 oferty rocznie z PUP-u aplikacje przysyła po 100 chętnych ( w tym ja), z czego bezrobotnych mniej niż 10%, bo oferty PUP-ów są jawne i pracodawca może brać kogo chce. Przez poprzednie 3 lata rząd dotował Politechnice Rzeszowskiej kształcenie moich młodszych kolegów po fachu bo… "brakuje inżynierów". Tymzasem praca w hurtowni instalacyjnej w Rzeszowie po takim kierunku, jako sprzedawca – to już jest coś i wcale nie jest o nią łatwo.

Izba Inżynierów nie robi nic, bo zrzesza tylko tych co podostawali uprawnienia budowlane (zawód inżyniera związanego z budownictwem jest koncesjonwoany przez przepisy), często jeszcze tylko za przesiedzenie za PRL-u kilku lat w państwowym biurze projektów czy pańśtwowej budowie.

Na najwięszym portalu ogłoszeń o pracę (www.pracuj.pl) wczoraj było ogółem 23 wiszących od ostatniego miesiąca ogłoszeń dla inżynierów budowy na całą Polskę. Z tego dla inżynierów sanitarnych 2 plus jedna fałszywa – bo nie do budowy tylko do papierkowej roboty za grosze u dewelopera, która się nie liczy do stażu na zdobywanie uprawnień budowlanych. A wszystko kilkaset kilometrów stąd. Z ciekawości włączyłem dodatkowo funkcję "powyżej 2 tys. brutto" i wówczas wyświetliło się zero wyników! A wśród tych 23 pracodawców były firmy z Warszawy, i Wrocławia i Gdańska…

Na razie mam jakiś niewielki zapas pieniędzy na przeżycie i ten czas przeznaczam na ratowanie zdrowia, na które wcześniej czasu nie było. Ale co dalej – nie wiem – pozostanie chyba tylko uciekać stąd.

Więc niech mnie Pan minister nie straszy, tylko swoje imaginacje i groźby wykrzykuje do lustra. Przy goleniu.

06-03-2012
00:28
Marek

W UP dają propozycję pracy komuś z Głogowa Młp.np. w Błażowej,czy odwrotnie,za najniższą krajową..policzyć czas i koszt przejazdu,takim osobom nie bardzo opłaca się podjąć taka pracę.A zresztą wystarczy poczytać oferty pracy na http://www.pup.rzeszow.pl/inde…..?id=oferty Tylko proszę bez nerwów,bo czasami "nóż się w kieszeni otwiera"

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.