Czy trzeba zapłacić za znieczulenie przy kolonoskopii?
Przeczytaj oryginalny post blogu
18-11-2013
14:55
Redaktor

PODKARPACIE. Lekarze, wykonując refundowane przez NFZ badanie kolonoskopowe pobierają za znieczulenie od 120 do 190 zł.

- Zgłosiłam się na umówione, bezpłatne badanie kolonoskopowe refundowane przez NFZ. Mocno się zdziwiłam, gdy powiedziano mi, że za znieczulenie muszę zapłacić. Dlaczego? Skoro fundusz refunduje badanie, to chyba płaci też za znieczulenie? Potem sprawdziłam, że pieniądze za znieczulenie pobierają w większości przychodni w Rzeszowie. Pytałam i w "Medyku" i w "Medicorze" i w przychodni przy ul. Fredry. Moja znajoma miała zaś kolonoskopię wykonaną w szpitalu MSW i nic nie dopłacała. Jak to więc jest z tymi świadczeniami gwarantowanymi i ich refundowaniem? – pyta czytelniczka Super Nowości.

Kolonoskopia to badanie dolnego odcinka przewodu pokarmowego polegające na oglądaniu wnętrza jelita grubego przez specjalny wziernik zakończony kamerą i przesłaniu obrazu na zewnątrz. Pozwala od razu usuwać stany przedrakowe (polipy – gruczolaki) spotykane u co czwartej badanej osoby. Jest dość bolesna, dlatego najczęściej stosuje się do niej znieczulenie.

Nielegalne znieczulenia
Czy bezpłatne znieczulenie do kolonoskopii powinno być pacjentowi gwarantowane przez NFZ w każdych warunkach i szpitalnych, i ambulatoryjnie? – Nigdzie nie jest napisane, że kolonoskopia ma być przeprowadzona ze znieczuleniem. Decyzja o wykonaniu kolonoskopii w znieczuleniu jest podejmowana przez lekarza w oparciu o wskazania medyczne uwzględniające stan zdrowia pacjenta – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik POW NFZ w Rzeszowie. – W świadczeniach udzielanych w ramach ubezpieczenia zdrowotnego nie ma nawet możliwości współpłacenia przez pacjenta. To podobny przypadek jak ze znieczuleniem przy porodzie.

Problem ze znieczuleniem zewnątrzoponowym miały niektóre szpitale w Polsce, które pobierały zań opłaty. Naczelna Izba Kontroli stwierdziła wtedy, że opłaty pobierane w szpitalu publicznym są nielegalne. Zdaniem NIK, żadna pacjentka nie powinna dopłacać do porodu, gdyż narusza to jeden z artykułów ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, gwarantujący każdemu ubezpieczonemu równy dostęp do świadczeń. Według interpretacji NFZ, podobna sytuacja zachodzi w przypadku znieczuleń do kolonoskopii.

Anna Moraniec

18-11-2013
18:34
ROMAN

w średniowieczu z zabiegami jechali na żywca i było cacy – ludzie jakoś wytrzymywali a teraz każdy chce mieć komfort a komfort kosztuje – nie ?

18-11-2013
20:08
edward

Lekarz jest po to by zapobiegac cierpieniom ale tu trzeba za to zaplacic jak sie nie chce cierpiec,Czyli lekaz zadaje bol swiadomie robiac bez znieczukenia,
Czy amputacja tez bez znieczulenia?
Ciekawe czy to nie zawyzona cena za to znieczulenia.

12-11-2014
09:18
aga

życzę im, by wszystkie takie przyjemności mieli robione bez znieczulenia.

17-11-2014
21:14
Ludomir

Lekarz jest po to, żeby:…"primum non nocere" ("przede wszystkim nie szkodzić").
Rodzi się więc pytanie, czy ma nie szkodzić zdrowiu (czyjemu?), czy nie szkodzić…kieszeni… swojej, czy… pacjenta?
Jak sądzicie? Co w naszym państwie "radosnym" jest najważniejsze?
Ja myślę, że dowcip "panie doktorze do której pan dziś przyjmuje, odpowiedź: do prawej" załatwia wszystko?
Panie Ministrze Zdrowia (zapewne własnego) i Pani Premier (również lekarz, hi,hi) co Wam szkodzi…, albo…nie szkodzi i do której przyjmujecie?
Radości przy kolonoskopii życzę, żeby się nie wyrazić dosadnie (kolonoskopia jest to robienie koło d..y, no…dosłownie w środku).
Tylko KOMU ta radość, jeżeli bez znieczulenia?
Może Pani Premier????
Ciekawe by było usłyszeć szczere wyznania w tym "przedmiocie", albo "zakresie"????

27-06-2016
20:51
Helena

Dziś miałam mieć kolonoskopiię w znieczuleniu. Bałam się cały tydzień. Wczoraj wypiłam 3 litry świństwa/fortrans/ i rano litr. Na miejscu okazało się, że za znieczulenie trzeba zapłacić 180 zł.Chciałam zapłacić, by drugi raz nie pić tego, ale lekarz powiedział, że na anestezjologa czeka się 3 miesiące.Wzięłam więc nurofen i hydroksyzynę, ale nie pomogło. Bałam się tak, że dostałam skurczu jelit i lekarz przerwał badanie. Widział tylko50 cm jelita. A przede mną było trzech facetów po 20 minut i po sprawie. Jak oni mogli mieć te jelita rozlużnione?Ja się tylko zastanawiałam jak za chwilę zaboli i ile jest do końca.Podobno u mnie trzeba to robić w znieczuleniu ogólnym, a więc wędrówka znów do rodzinnego, ten do gastrologa, gastrolog zaś wydaje skierowanie na kolo…ze znieczuleniem.Ludzie, kto wytrzyma w takim zwariowanym systemie?

27-06-2016
23:14
też po kolonoskopii

Kolonoskopia jest do przejścia. Mialem juz dwie. Jedna wykonywana przez kobiete delikatnie, kiedy to leżalem na plecach, druga przez mena bardziej bolesna (na plecach i na boku).W tym drugim przypadku jęknałem czasem z bólu, ale jest do wytrzymania. Trzeba sie nastawić pozytywnie tzn, że się ją przejdzie. To jest recepta. Jest możliwość wykonywania po uśpieniu.

15-11-2017
14:39
Ula

Wszystko jest do przejścia, ale pytam się dlaczego ludzie maja cierpieć w czasie badania skoro juz dawno wynaleziono srodki znieczulające? Polska w 21 wieku ciągle w tyle za innymi krajami.
Dla informacji, w marcu tego roku wyszła ustawa o prawie pacjenta do leczenia bólu, co dla mnie jest jednoznaczne, że równiez do leczenia bez bólu.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.