Czy "Układ zamknięty" coś zmieni?
Przeczytaj oryginalny post blogu
08-04-2013
11:20
paulina

Na ekrany polskich kin wszedł właśnie nowy film Ryszarda Bugajskiego o dość tajemniczym tytule "Układ zamknięty". Warto go zobaczyć, bo porusza kluczowy dla fundamentów naszego państwa problem, mianowicie olbrzymiej dysproporcji między władzą a obywatelem.

Przedstawiona na ekranie dramatyczna, ale jak najbardziej autentyczna historia trójki uczciwych krakowskich przedsiębiorców, z premedytacją i zupełnie bezpodstawnie zniszczonych przez prokuratora i naczelnika urzędu skarbowego, to zatrważający obraz III RP. To obraz państwa, w którym urzędnicy…

09-04-2013
08:56
ROMAN

no nie Panie redaktorze- nie słyszałem jak żyję aby któś zniszczył jakikolwiek układ- takie układy w historii miały już miejsce ; to tylko rewolucje niszczą jeden układ a za chwilę powstaje nowy układ – to jest jak hydra.
Ten film pokazuje mechanizm – czy pokazuje jak go zlikwidować ?

09-04-2013
14:37
Ambroży

Zastanówcie się zanim wybierzecie swoją drogę?.:
'Wpływowy poseł PO umiera na ciężką chorobę. Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr. Witaj w Niebie synu. Zanim tu zamieszkasz, musimy rozwiązać tylko jeden problem. Mamy tu pewne zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić. Jak to co – wpuśćcie mnie, jestem przecież z PO i znałem JPII- mówi poseł. Cóż, chciałbym, ale nie robimy wyjątków gdyż mamy polecenia z samej góry. Zrobimy tak – spędzisz jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić wieczność. Serio, ja już wiem – chcę trafić do Nieba – mówi poseł. Wybacz, ale mamy swoje zasady. Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł zjeżdża w dół, wprost do Piekła. Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego zieleni pola golfowego. W tle jest restauracja, a przed nią stoją wszyscy jego partyjni przyjaciele oraz inni politycy, którzy z nim robili różne lewe interesy. Wszyscy są z PO i są szczęśliwi, świetnie się bawią. Podbiegają do posła i witają go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy, gdy oszustwem i zdradą bogacili się kosztem zwykłych ludzi. Potem grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem i czerwonym winem. Jest także Rudy Szatan który jest naprawdę fajnym i sympatycznym gościem – świetnie się bawi, tryska humorem opowiadając dowcipy i różne inne bajki jak to jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej. Poseł bawi się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie jego czas. Wszyscy ściskają go i machają na pożegnanie gdy winda rusza w górę. Winda jedzie i jedzie – aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie czeka na niego Święty Piotr. Czas odwiedzić Niebo. I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i powraca Święty Piotr. Cóż – spędziłeś jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem swój los. Poseł myśli chwilkę i odpowiada. Cóż, nigdy nie myślałem, że to powiem. To znaczy – w Niebie jest naprawdę cudownie, ale myślę, że lepiej mi będzie ze swoimi w Piekle. Tak więc Święty Piotr odprowadza go do windy i poseł jedzie w dół, dół, dół… – wprost do Piekła. Otwierają się drzwi i poseł jest pośrodku rozpalonej pustyni pokrytej śmieciami i odpadkami. Widzi wszystkich swoich przyjaciół ubranych w szmaty, zbierających śmieci do czarnych, plastikowych toreb. Nagle podchodzi do posła Rudy Szatan i klepie go po ramieniu. "Nie rozumiem! – mówi poseł. Jeszcze wczoraj było tu pole golfowe, restauracja, jedliśmy kawior, tańczyliśmy i bawiliśmy się świetnie. Teraz jest tu tylko pustynia pełna śmieci, ubóstwa i niedoli, a moi przyjaciele wyglądają strasznie! Rudy Szatan spogląda na posła, uśmiecha się szyderczo i mówi: Wczoraj mieliśmy kampanię wyborczą! A dziś na nas zagłosowałeś. Jest już po wyborach do Piekła."

09-04-2013
19:16
ROMAN

Panie Ambroży- wyśmienita przypowieść – tylko jest jedno " ale " – czy te " anioły" przed głosowaniem ; czy tu / czy tu – zrozumieją końcowy morał.

09-04-2013
23:20
XX2

„Układ zamknięty” demaskujący patologie „naszej młodej demokracji” szalenie się podobał prezydentowi Komorowskiemu, który został zaproszony na premierę. Po projekcji pan prezydent powiedział, że wszyscy, którzy mają w Polsce władzę, powinni wziąć sobie do serca przesłanie tego filmu. I tu zagadka: kogo ma na myśli pan prezydent mówiąc o ludziach mających władzę? Zgaduję, że nie Jarosława Kaczyńskiego, który władzy nie ma. Może jakieś inne osoby, ale w takim razie warto byłoby, żeby je pan prezydent wymienił z nazwiska i imienia. Wiele by nam to ułatwiło, wielu pomogłoby funkcjonować w złożonym świecie demokratycznych procedur.
Niestety nie dowiedzieliśmy się kto tę władzę w Polsce posiada, prezydent zachował tę wiedzę dla siebie, tak więc pozostaje nam jedynie podziwianie kunsztu aktorskiego Janusza Gajosa.
Ja go jednak nie będę oglądał. I mam nadzieję, że to jest już dla wszystkich oczywiste.
Jeśli na premierze filmu pod tytułem „Układ zamknięty”, filmu zapowiadanego przez darmową gazetkę SKOK-u, przez „W sieci” oraz przez inne prawicowe tytuły pojawia się prezydent Komorowski, który nie chce zdradzić widzom kto ma w Polsce rzeczywistą władzę, jeśli reżyser tego filmu nazwiskiem Bugajski mówi, że obecność prezydenta na tym evencie świadczy o zwycięstwie demokracji, jeśli są tam obecni wszyscy znani nam z telewizji celebryci a także Marek Goliszewski, to znaczy, że układ naprawdę jest zamknięty. Na głucho.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.