Do Rzeszowa wjeżdża się jak do wioski!
Przeczytaj oryginalny post blogu
04-05-2012
11:36
paulina

RZESZÓW. Kierowcy skarżą się, że latarnie włączane są zbyt późno.

- Wracałem przedwczoraj z Głogowa Małopolskiego, tam jasno na drodze, latarnie włączone – mówi pan Andrzej z Łańcuta.…

04-05-2012
21:31
Borjan

wjazd do rzeszowa od strony barwinka też niestety przypomina jakąs wioske .Kierowcy jada przez oświetlona boguchwałę ,a gdy zaczyna się Rzeszów zaczynają się egipskie ciemności …Ten problem jest zawsze poruszany przez mieszkańców na spotkaniach z prezydentem i …jak zawsze obiecanki ,cacanki a głupiemu radośc ….Na tym odcinku tez jest przejście dla pieszych które niestety kończy się w …rowie.Bo chodnik jest poza rowem i tez przez lata jakoś mieszkańcy nie moga doprosić się by coś z tym zrobiono .Ale cóż jaka władza takie rządy…

05-05-2012
08:19
Piotr

1. Można ustawić żeby w godz. od 0.30 -1 w nocy do np: 3 -3.30 paliła się co druga latarnia? Szczególnie na takich np:jak alejki do Lisiej góry.Po co tam gdzie nie ma żywej duszy świecić na full.

2. Pora wrócic na ul.Kolejowej do jazdy tylko w lewo gdyż przez te korki auta szukając skrótu blokują wyjazd z tej ulicy.Prym wiodą autobusy które skutecznie zastawiają dwa pasy ruchu i nie mogą skręcić w prawo bo w tym czasie przechodzą piesi przez przejście króre jest trzy metry od ul.Kolejowej.Efekt przez cały cykl zielonego przejedzie tylko jedno auto.Reszta stoi,trąbi,irytuje się a korki coraz większe.

05-05-2012
08:20
rzeszowiak

do borian – kolego jesteś trochę śmieszny ,oceniasz władze w rzeszowie negatywnie bo w jakimś miejscu chodnik sie urywa ??

06-05-2012
10:22
orest

W Głogowie też oszczędności. Świeci co druga latarnia w mieście i przy drogach a na obwodnicy (pierwszy zjazd do centrum od strony Kolbuszowej) nie świeci i nie świeciła żadna latarnia nigdy, bo są nie podłączone do sieci!!!. To dopiero smaczek! Wybudowano obwodnicę. Ustawiono latarnie i nie dość, że świeci co druga to część w miejscu dość niebezpiecznym na polecenie władz nie świeci w cale! Czekają na jakieś nieszczęście?Wypadek na tym zakręcie?

07-05-2012
09:09
marek

Na podstawie godzin to się zapalało lampy za króla Ćwieczka (chodził strażnik z pochodnią i zapalał oświetlenie gazowe w Rzeszowie o godzinach nakazanych przez Magistrat w poszczególnych miesiącach).

Dziś w powszechnym stosowaniu (np. dla numeracji domów, gablot, neonów ale i oświetlenia właśnie) są wyłączniki zmierzchowe (o regulowanej czułości załączania – z sondą zdalną i bez, w wersji odpornej na deszcze i temperatury itd.) i nimi powinny być uruchamiane latarnie w Rzeszowie (tzw. zegary sterujące astronomiczne nie zdają egzaminu, bo nie uwzględniają zmian pogody – w czasie bezchmurnego nieba wieczór będzie dłużej jasno niż przy niebie zasnutym chmurami albo w czasie burzy – rano podobnie tylko później się będzie rozjaśniać.)

Zadanie jest w przyapdku Rzeszowa tym łatwiejsze, że w latach 70-tych wykonano potężną robotę i oświetlenie 80% powierzchni miasta uruchamiane jest centralnie, jednym wyłącznikiem, ze sterowni na ulicy 8 Marca.

08-05-2012
11:39
Małgorzata

Moim zdaniem system od której godziny latarnie się świecą i o której gasną jest dość właściwy. Ujmuje społeczeństwo, które jest aktywne wieczorem i w nocy. Nie wszyscy idą spać o 22 i wstają o 6. Osoby, które uznają, że można zaświecić latarnie wcześniej kosztem wcześniejszego zgaszenia " bo i tak nikt w nocy nie chodzi" zdziwiły by się. Dużo osób w nocy porusza się ulicami Rzeszowa. Jedni po prostu prowadzą taki tryb życia, inni dość wcześnie zaczynają pracę, a jeszcze inni w środku nocy kończą dopiero pracę. Zobaczmy ile dookoła nas jest zakładów pracy gdzie ludzie pracują w dzień i w nocy. Każdy chce się czuć bezpiecznie.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.