Forum

Jak leczy doktor PiS?
sp_BlogLink Przeczytaj oryginalny post blogu
06-10-2019
21:20

KRAJ, PODKARPACIE. 4 lata temu PiS szło do wyborów z planem uzdrowienia służby zdrowia. Miały zostać skrócone kolejki do lekarzy i badań, a sieć szpitali rozwiązać kłopoty finansowe lecznic.

Jak pokazują dane przekazane przez fundację Watch Health Care monitorującą kolejki, na koniec rządów Platformy Obywatelskiej, w listopadzie 2015 r., Polacy w kolejkach do lekarzy specjalistów czekali średnio 2,4 miesiąca. Po blisko czterech latach rządów PiS, w sierpniu 2019 r., czekają niemal półtora miesiąca dłużej, średnio 3,8 miesiąca. Podobnie jest w przypadku gwarantowanych świadczeń, w tym ważnych badań diagnostycznych, rehabilitacji czy leczenia. W 2015 roku trzeba było nań czekać średnio 3 miesiące, teraz 4,3 miesiąca.

Fundacja przyjrzała się 43 świadczeniom. Według niej, krócej czeka się w kolejce w czterech dziedzinach, w tym w neurologii. W 13 przypadkach nie ma dużych zmian i kolejki są podobne. Dłużej Polacy muszą czekać w 26 dziedzinach medycznych, w tym onkologii i endokrynologii. Skrócenie kolejek udało się tam, gdzie dołożono pieniędzy i zniesiono limity na udzielanie świadczeń, np w usuwaniu zaćmy, badaniach rezonansem czy tomografii komputerowym. 

Oczekiwań nie spełniła też sieć szpitali wprowadzona pod koniec 2017 roku. Nie tylko nie zwiększyła dostępności do świadczeń, ale większość szpitali przynosi straty finansowe. Na minusie mają po dwa, trzy miliony zł, bo koszty funkcjonowania, przede wszystkim płace personelu, są zdecydowanie wyższe niż przychodów z NFZ. Jak wynika z danych ministerstwa zdrowia, kiedy PiS przejmowało władzę, zadłużenie polskich szpitali wynosiło 10,8 mld zł. Mówiono wtedy: „kondycja służby zdrowia jest fatalna, rządy Tuska doprowadziły do jej finansowej zapaści, a także całkowitej destrukcji systemu”. Po trzech latach, w 2018 r. wyniosło już 12,8 mld zł. Najnowszych danych z tego roku resort nie ujawnia, bo „te mogą podlegać jeszcze korektom”. Szacuje się jednak, że zadłużenie szpitali może sięgać już 16 do 20 mld zł.

Na Podkarpaciu jest lepiej?

Według Rafała Śliża, rzecznika prasowego POW NFZ w Rzeszowie dzięki dodatkowym środkom na sfinansowanie świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (głównie badania specjalistyczne i poradnie, do których średni czas oczekiwania był najdłuższy) udało się zmniejszyć liczbę osób oczekujących w ciągu tylko jednego miesiąca (porównanie sierpnia i września br.), we wszystkich tych świadczeniach o ponad 3 tysiące pacjentów. Jak to konkretnie wygląda? - W przypadku alergologii dziecięcej liczba małych pacjentów oczekujących na pierwszą wizytę zmniejszyła się z 993 na 436, a w poradniach okulistycznych, liczba oczekujących zmniejszyła się o ponad 1000 pacjentów. Największą zmianę zanotowano jednak w przypadku rezonansu magnetycznego. To badanie było jednym z tych świadczeń, na które czas oczekiwania na terenie naszego województwa był wyjątkowo długi. Dzięki dodatkowym prawie 1,9 miliona zł, udało się zmniejszyć liczbę oczekujących o prawie 1,5 tysiąca osób – mówi rzecznik

I dodaje, że najdłuższy uśrednionych czas oczekiwani w województwie jest do  zabiegów endoprotezoplastyki stawu biodrowego i kolanowego (niecałe 2 lata). Jednocześnie są szpitale, które wykonają w ciągu 2 miesięcy wymianę stawu biodrowego (Leżajsk, Sanok i Tarnobrzeg) lub stawu kolanowego (Tarnobrzeg). Po ostatnich zwiększeniach finansowania, czas oczekiwania zaczął maleć, lecz nie jest to jeszcze tak znaczący spadek jak w przypadku operacji zaćmy. - 8 miesięcy wynosi średni czas oczekiwania na pierwszą wizytę w poradni ortodontycznej. Spośród 18 poradni, 5 zaplanuje taką wizytę w ciągu 3 miesięcy (4 poradnie w Mielcu oraz jedna w Krośnie).  Najdłuższy średni czas oczekiwania spośród wszystkich świadczeń ambulatoryjnych ma poradnia chirurgii naczyniowej. Wynika to po części z niewielkiej ich ilości w województwie (6 poradni). W ciągu 3 miesięcy, pierwszą wizytę można umówić w Gorzycach k/Tarnobrzega oraz w Sanoku.  W przypadku poradni neurochirurgicznej, również ilość poradni jest problemem (dwie w województwie), w obu terminy są większe niż pół roku – mówi Rafał Śliż.

Dość sporym problemem są miejsca, występujące w województwie pojedynczo jak np. oddział neurologiczny dla dzieci i otorynolaryngologiczny dla dzieci, poradnia gastroenterologiczna dla dzieci (ok. pół roku oczekiwania). Mimo występowania świadczeń, na które czas oczekiwania jest znaczny, w większości przypadków udaje się znaleźć inne miejsce, gdzie świadczenie zostanie szybciej udzielone. Najprostszą formą jest wyszukiwarka „terminy leczenie” na stronie internetowej. Jeśli ktoś nie może znaleźć tego, co go interesuje lub nie jest pewny wyniku wyszukiwania można skorzystać z Telefonicznej Informacji Pacjenta 800-190-590 (czynna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu).

Podkarpacie jest też liderem w Polsce jeśli chodzi o ilość miejsc (693) udzielania świadczeń z zakresu rehabilitacji leczniczej i kwotę kontraktów 183 685 405  zł  na 2019 rok.  Oczywiście są też kolejki oczekujących, a najdłużej czeka się do oddziału stacjonarnego rehabilitacji  pulmonologicznej. Wynika to z tego, że na Podkarpaciu mamy 1 podmiot realizujący to świadczenie tj.  oddział rehabilitacji pulmonologicznej w Rymanowie Zdroju gdzie czas oczekiwania wynosi ok. 55 miesięcy, czyli 4,5 roku.

Anna Moraniec