Jak sąsiad daje flaszkę, to brać!
Przeczytaj oryginalny post blogu
31-10-2012
06:06
Redaktor

PRZEMYŚL, WARSZAWA. Szef SC uważa, że celnikowi wypada wziąć wódkę w prezencie, tylko nie wypada jej wypić!

Kilka tygodni temu opisaliśmy skandaliczne zdarzenie. Kierownik Oddziału Celnego w Medyce przyjął od swego odpowiednika wśród ukraińskich “mytników” prezent…

31-10-2012
09:00
Ewa

Przy przekraczaniu granicy z Rosją przyjętym zwyczajem jest włożenie kilku dolarów do paszportu dla rosyjskiego pogranicznika i celnika, każdy o tym wie i każdy to robi. Dlaczego tego zwyczaju nie przenieść na naszą stronę granicy?

31-10-2012
09:00
restro

Jeżeli uznałby, że przyjęcie było naganne to by musiał ukarać naczelnika a tak uznał za naganne spożycie bo naczelnika nie było na imprezie integracyjnej. Tak jest ta służba. Naczelnik ma być mimo wszystko.

31-10-2012
10:42
korcz

Pan Kapica dokładnie wie, co się dzieje w Przemyślu, jest informowany od 2010roku ale swoim kolegom przecież nic nie zrobi.

31-10-2012
10:43
wakacjowicz

No nie badz bezczela i chamska !
To teraz na zadnym lotnisku nawet bys nie przekroczyla bramki jak bys nie zaplacila "MYTA".

31-10-2012
12:12
Koziołek meeee

Jest mała różnica. Jeśli odpowiednik celnika ze strony UA (zwykły zool z pasa) przyjedzie do Polski i w ramach braterstwa świąteczno-noworocznego przekaże polskiemu koledze kilka kropel alkoholu więcej niż można wwieźć, to po ujawnieniu takiego czynu zwykły celnik leci z roboty na zbity ryj. I nie pomoże mu tłumaczenie przed prokuratorem wskazana opinia prawna szefa sc, że to w ramach braterstwa sąsiadujących krajów. Może rzeczony naczelnik przemyskich celników wskaże sposób postępowania, bo z tych pokrętnych wyjaśnień przemyskich słoneczek wynika przede wszystkim, że: 1. wziąć flaszkę i wypić ją na miejscu z ofiarodawcą, 2. wziąć flaszkę i wypić zawartość po kryjomu w absolutnej samotności, np: w muzalnym kiblu po wręczeniu kolegom medali, 3. wziąć flaszkę i przekazać naczelnikowi UC celem jej likwidacji w jego domowych pieleszach, 4. umieszczenia w izbowej gablocie razem z baribalem, 5. powiadomić szefa formacji o konieczności wypicia gorzały w konspiracji, z wydaniem jednocześnie ofiarodawcy stosownego zaświadczenia, że jego przemycony prezent to zamach na dobre imię przemyskich celników, np: walca. koziołka, skrzata czy innych niewyrośniętych moralnych karłów z lasu i innych kresów.

01-11-2012
09:39
roman

od Ukraińca wziąść – bo u nich to taki zwyczaj i obraziliby się gdyby nie wziąść …. Embarassed
gdyby flaszkę chciał wręczyć amerykanin należałony drania zastrzelić jak psa … na miejscu !
bo w ameryce inne standardy obowiązują … :)

03-11-2012
09:30
Turysta z północy

Ewa i tak i nie sama wiesz dlaczego he he he

03-11-2012
09:30
Turysta z północy

"…….że podobno nie doszło do naruszenia norm ilościowych, bo grupa gości liczyła kilka osób. Jest to nieco zaskakujące, bo gdy idzie o zwyczajnych podróżnych nie ma możliwości “łączenia” przypadających na nich norm……" Tutaj została użyta zasada -Co wolno wojewodzie to nie tobie ………………. :)

03-11-2012
20:53
Zgredek

a co redakcja widzi bulwersującego w przyjęciu flaszki jako oficjalnego prezentu i późniejszym jej wypiciu ze wszystkimi?

04-11-2012
10:48
kros

generał tez brałw prezencie alkohol, dlatego teraz nie potępia naczelnika

04-11-2012
10:48
krezus

Pan generał niejednokrotnie również przyjmował alkohole w prezencie będąc nawet na wizytach w Przemyślu, dlatego toleruje to, bo co ma zrobic, przeciez widzieli to ludzie.

16-11-2012
08:03
silvio berlusconi

Tylko debil mógł rozdmuchac takie halo z niczego :D

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.