Janusza zastrzelił pijany gangster
Przeczytaj oryginalny post blogu
03-12-2011
17:26
Redaktor

Na obczyźnie nie zapomniał skąd pochodzi, jego dom zawsze był otwarty dla bliskich i dalszych znajomych.

Ta śmierć wstrząsnęła nie tylko Ulanowem. Wtargnęła nawet do głównych serwisów prasowych, lotem błyskawicy pokonała trasę z Paryża do nad San i Tanew, podcięła nogi przyjaciołom za oceanem. Nie dlatego, że była tragiczna, bo każda jest mniej czy więcej tragiczna. Ta wyrwała z doczesności dobrego kolegę, uczciwego człowieka. W tej uczciwości zabranej z naszego świata kryła się większa tragedia, niż w samej śmierci. Bo ze śmiercią współczesność zdążyła się już zbratać na dobre.

Janusz wyjeżdżał do Francji po nowe życie. Szukał go jak tysiące innych rodaków, których ojczyzna nie…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.