Kolejna blokada “czwórki”
Przeczytaj oryginalny post blogu
10-04-2012
06:05
Redaktor

ŁAŃCUT. Będą kolejne protesty. Mieszkańcy Łańcuta 11 kwietnia 2012 r. podejmą kolejną walkę o obwodnicę dla…

12-04-2012
09:14
Jakub

Piszę w sprawie stowarzyszenia „bezpieczny przejazd” z Soniny koło Łańcuta. O ile popieram wszelkie inicjatywy dążące do wybudowania obwodnicy Łańcuta, o tyle pomysł postawienia kolejnych „świateł” na drodze krajowej E4 oraz jej blokowania w ramach protestu jest nie do przyjęcia.

Problemem skrzyżowania będącego przedmiotem sporu nie jest brak sygnalizacji świetlnej tylko brak umiejętności jazdy samochodem wśród niektórych kierowców. Proszę zauważyć, że o ile nie wszyscy to większość wśród protestujących to osoby w podeszłym wieku, które nie potrafią energicznie wyjeżdżać ze skrzyżowania. Mało tego, zauważyłem w grupie protestujących nawet osoby, które w ogóle nie posiadają samochodu a piesi nie powinni mieć żadnych pretensji gdyż obok skrzyżowania pracuje pan przeprowadzający ich przez drogę. Dodatkowo codziennie w godzinach szczytu na krzyżówce tej pojawia się policja, która kieruje ruchem. Faktem jest, że kilka osób poniosło śmierć na tym skrzyżowaniu. Bardzo współczuję rodzinom ofiar ale z drugiej strony nie można się spodziewać innego obrotu zdarzeń kiedy na przykład wyjeżdża się osobówką z podporządkowanej pod rozpędzony samochód betoniarkę.

Problemy z tym miejscem kilkudziesięciu protestujących osób nie powinny być przedkładane nad interesy większości, sprawnie poruszających się kierowców, których celem jest szybkie przemierzanie drogi krajowej E4. Postawienie kolejnych świateł na tej drodze spowoduje bowiem paraliż komunikacyjny z jakim mamy do czynienia w miastach pozostających w analogicznej sytuacji czyli Przeworsku i Jarosławiu.

Jeżeli chodzi o samą formę protestu to uważam, że jest ona fatalna. Protestujący blokują niczego nie winnych podróżnych. Sytuacja ta jest o tyle niebezpieczna, że przy wjeździe do Łańcuta od strony Rzeszowa pośrodku drogi postawiony jest półtorametrowy mur, który sprawia, że osoby stojące w korku spowodowanym protestem są całkowicie uwięzione gdyż nie mogą zawrócić. Aż strach wyobrazić sobie w tym korku osobę chorą na cukrzycę, która chciała dojechać do domu zrobić zastrzyk czy po prostu osobę, która ma potrzebę fizjologiczną. Protestujący o tym natomiast nie myślą, myślą tylko o sobie i o tym, żeby mogli wyjeżdżać z bocznej drogi na tyle powoli i spokojnie ażeby ich samochód nie przekroczył bariery 4 litrów spalania na 100 kilometrów.

Dziękuję, pozdrawiam.
Jakub, od 22 lat mieszkaniec Soniny.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.