Komary (lekko) spryskane
Przeczytaj oryginalny post blogu
24-08-2011
10:10
paulina

STALOWA WOLA. Kilka dni, a właściwie nocy, trwała walka z komarami. Wyników nie da się od razu docenić, ale na pewno bzyczący wróg nie został wybity w pień.

Nawet w biały dzień nie da się spokojnie usiąść w kawiarnianym ogródku. Pod wieczór, pod parasolami w pubach nie ma już nikogo. A przecież trwają największe upały tego lata! Wilgotność najcieplejszej pory roku sprzyja rozwojowi owadziej zarazy i nie pomagają doraźne opryski środkami owadobójczymi. Taki właśnie oprysk kończy w Stalowej Woli firma "In-Pest". Wiosną dezynsektorzy wybijali zalążki komarów w oczkach wodnych. Na trochę to pomogło, ale potem przyszły ulewy i prewencyjne trucie okazało się niewystarczające. Za pięciodniowe opryskiwanie środkami owadobójczymi, firma spod Rzeszowa wzięła 15 tys. Niektóre osiedla trzeba…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.