KOMUNIA ŚWIĘTA już nie taka święta
Przeczytaj oryginalny post blogu
12-05-2012
18:00
paulina

Z roku na rok ten sakrament coraz bardziej przestaje być duchowym świętem, a staje się po prostu przedsięwzięciem porównywanym organizacyjnie do wesela.

Dzieci chodzące do II klas szkół podstawowych, jak co roku przystąpią do najważniejszego sakramentu świętego. Większość rodziców jednak dba o to, by dziecko zapamiętało ten szczególny dzień w inny sposób. Teraz uroczysty obiad w rodzinnym gronie to jedynie minimum, które coraz…

12-05-2012
19:03
d

biedne dzieci ktorych jest coraz mniej i to nie tylko wina tuska bandyty ale tez i rodzicow mody biedne takie ida do kosciola a potem stoja siedza kompletnie zapominaja co bylo wczesniej przygotowania owszem weszly w krew wszystko nauczone na pamiec jest stres ale juz powoli coraz szybciej rodzi sie w glowach moment gdy dostanie sie to wszystko co podobno mowila mama potem sie juz zapomina jest dobry obiadek wszystko milo przyjemnie narozrabiac mozna wiecej prezenty ciesza nawet takie ktore sie juz tydzien w domu widzi ale nie mozna dotknac i oczywiscie kasa liczy sie konsultacje z ojcem aha aha tak tak na to albo na to goscie zbieraja sie zobaczy sie zaraz to samo na zdjeciach a potem owszem jest tez kosciol nabozenstwo majowe ale ten dzien powinien byc naprawde inny… pamieta sie tylko pozniej te zegarki rowery sakrament jest wyprany z mozgu prezenty sie psuja zdjecia tam owszem sa ale Bog? juz dawno umarl… dlatego powinien byc to inny dzien tak jak tu jeden opisany wyzej dostal biblie i to wszystko to wystarczy w koncu to najwazniejsze… ja dostalem 3 biblie z tego dwie takie w obrazkach ale byly inne prezenty fotografowie obrazki przyzeczenia bialy obruz nie dalo sie spokojnie zjesc a co dopiero pomyslec o najwazniejszym bo zaraz zle sie ustawilem cos nie tak przy oltarzu zrobilem wszyscy wokol pokazuja zegarki szum straszny tylko ksieza jak ci pasterze dzialaja by nie zwariowac jak sie na nich patrzylo to sie czlowiek uspokajal ale bylo ciezko to naprawde nie tak powinno wygladac a jest coraz gorzej i faktycznie mozna juz powoli porownywac do wesela… to nie o to tu chodzi…

13-05-2012
11:34
rzeszowiak

Ja na swoja I komunie dostalem od chrzestnego taaaaka wielkaaa czekolade 100g (10 dkg), a chrzestna to mnie nawet po glowie poglaskala pod kosciolem i pochwalila ze jestem taki fajny chlopaczek.
Po komuni chrzestny przyszedl do nas do domu i mama mu dala kawalek kruchego ciasta z marmolada ktore upiekla specjalnie na maja I komunie i szklanke herbaty.
I TYLE BYLO CALEJ PARADY !!

03-12-2012
15:16
Wioletta

Mój syn był w tym roku u komunii i muszę przyznać, że faktycznie coraz mniej uwagi zwraca się na to, co najważniejsze, czyli duchowe święto. Liczy się piękny wystrój, niecodzienne atrakcje dla gości i pompatyczna atmosfera. Dzieci zacierają ręce na prezenty, nie wiedzą praktycznie, o co w tym święcie chodzi. Dlatego mojemu synowi wyprawiłam skromną uroczystość w Karczmie przy Dworze obok Rzeszowa – nie było zbędnych gości i wielkiej imprezy. Skromny poczęstunek, rozmowa przy kawie i po 2 godzinach do domu, zastanawiać się faktycznie, o co w komunii świętej chodzi. I polecam tak zrobić wszystkim.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.