Miał być ślub i wesele, była policja i OIOM
Przeczytaj oryginalny post blogu
24-08-2016
11:26
Redaktor

MIROCIN, JAROSŁAW. Zamiast się ożenić, Michał walczy o życie.

13 sierpnia Michał i Ania mieli stanąć na ślubnym kobiercu. Zakochani od dwóch lat planowali ten najpiękniejszy dzień w życiu. Sukienka już czekała, żeby ją włożyć, cała impreza była gotowa, goście szykowali się na ślub. Rankiem wszystko gruchnęło. Michał zamiast do kościoła trafił do jarosławskiego szpitala i walczy o życie.

To miał być najpiękniejszy dzień w ich życiu. Michał pochodzący z Mirocina, powiat przeworski, obecnie mieszkający i pracujący w Rzeszowie w jednym z klubów hotelowych, miał poślubić piękną Anię, mieszkankę Jarosławia. Wszystko było gotowe, dopięte na ostatni guzik. Goście czekali tylko, żeby pójść do fryzjera, kosmetyczki, przywdziać weselne kreacje. Ania i Michał mieli zmienić swój stan cywilny. Miało być tak pięknie. Dramat rozpoczął się w Jarosławiu w noc przed weselem. Ktoś nieopodal dworca PKS uderzył Michała w głowę. Chłopak został mocno pobity. Około piątej nad ranem karetka nieprzytomnego 28-latka przywiozła do szpitala. Michał bardzo szybko trafił na OIOM w jarosławskim Centrum Opieki Medycznej. Tam długo walczył o życie. Jolanta Banaś, kierownik działu organizacji i nadzoru udzielając informacji o stanie chłopaka mówiła tylko, że jego stan jest ciężki. 22 sierpnia usłyszeliśmy, że Michał odzyskał przytomność i został przewieziony do innego szpitala na zabieg neurochirurgiczny.

Policja bada sprawę
Czy sprawcy tego bestialskiego pobicia zostali zatrzymani? – Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające. Trwają poszukiwania sprawcy tego czynu – usłyszeliśmy od mł. asp. Mateusza Banasia z jarosławskiej policji.

Tragedia wstrząsnęła całym Mirocinem, z którego pochodził Michał. W kościele modlono się o zdrowie chłopaka. O to, by mógł zatańczyć na swoim weselu.

Przeglądając profil Michała na jednym z serwisów społecznościowych widzimy, jak chłopak bardzo cieszył się dniem ślubu, jak odliczał czas, kiedy ziemi swój stan cywilny. Nikt nie spodziewał się, że kilka godzin przed najpiękniejszym wydarzenie w życiu, Michał będzie musiał o to swoje życie stoczyć batalię.

VK

24-08-2016
11:41
fiona

Normalnie nie da się czytać tych wypocin…

24-08-2016
13:22
Drops

13 sierpnia miał brać ślub i 13 sierpnia w nocy dostał w łeb…..
Trzeźwy to chyba nie był.
Zamierzał wytrzeźwieć przez te kilka godzin czy ślubować na rakiecie?
A bliższe okoliczności zdarzenia?
Bójka?
O co?
Kto rozpoczął?
A może napad, albo porachunki?
Jak ta Ania taka piękna i z Jarosławia to może zazdrosny konkurent?
Jeżeli był trzeźwy, a powinien w tym dniu wstrzymać się aż do wesela – to ja cofam wszelkie podejrzenia, a jeżeli nie, to podejrzewam że sytuacja nie była czysta, pod pociąg chyba nie wpadł, ani doniczka na głowę nie spadla.
Ania nadal piękna?

24-08-2016
16:14
Kicior

Drops, normalnie masz nasrane we łbie.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.